Deweloperzy zaczęli doceniać sztukę

23-08-2017, 22:00

W Polsce rzadko kiedy częścią deweloperskiego dzieła jest sztuka. Pojawia się jednak szansa na zmianę

Niezwykła instalacja z luster „Tafla” w holu głównym oraz ciekawe pod względem wzorniczym oświetlenie wewnętrzne i zewnętrzne — to najbardziej nietuzinkowe elementy wykończeniowe apartamentowca Holm House spółki Skanska, który powstaje na warszawskim Mokotowie. Deweloper zlecił ich wykonanie Oskarowi Zięcie, znanemu na świecie architektowi, którego projekty pokazywano już m.in. w Nowym Jorku i Tokio. Autorska technologia obróbki metalu projektanta, nazywana w skrócie FiDU (Freie Innendruck Umformung — formowanie ciśnieniem wewnętrznym), jest wykorzystywana we wzornictwie, różnych dziedzinach przemysłu oraz nauce. Metoda polega na tym, że cienkie warstwy zespawanej blachy przekształca się pod wpływem ciśnienia w zaskakujące formy. Oskar Zięta tworzy nietypowe meble, które wyglądają jak nadmuchane, choć w rzeczywistości są użytkowe, wykonane z solidnych materiałów.

Zobacz więcej

GÓRNA PÓŁKA: Oskar Zięta, znany na świecie architekt, zaprojektował m.in. instalację z luster „Tafla” w holu głównym warszawskiego apartamentowca Holm House spółki Skanska. Wykonana w autorskiej technologii kompozycja robi wrażenie. Fot. ARC

— Lustra, które będą zdobić wnętrza Holm House, zostały stworzone na wzór pierwszych luster wymyślonych przez człowieka, wykonanych z polerowanych metali. Niegdyś była to najbardziej prymitywna forma lustrzana, obecnie jest jedną z najbardziej wyrafinowanych — mówi Oskar Zięta. Jego zdaniem, coraz więcej firm deweloperskich rozumie potrzebę wychodzenia poza cztery ściany mieszkania i dąży do stworzenia pięknego i atrakcyjnego otoczenia, które nie tylko podnosi wartość inwestycji, ale przede wszystkim nadaje jej wyjątkowy charakter.

— W Niemczech istnieje regulacja prawna, według której każdy deweloper musi przeznaczyć określony procent wartości projektu na realizację artystyczną w nowym budynku. Im większa inwestycja, tym więcejpieniędzy trzeba zainwestować w sztukę i dizajn — dodaje projektant. Także w Nowym Jorku sztuka musi być częścią deweloperskiego dzieła. Od 1983 r. na ten cel przeznaczono tam 41 mln USD, zrealizowano za nie 300 projektów, w które zaangażowanych było 70 artystów. Także w innych amerykańskich miastach wymaga się od deweloperów współpracy z przedstawicielami świata sztuki. Najczęściej kwota, jaką spółki muszą przeznaczać na działalność artystyczną, stanowi 0,5-1-2 proc. wartości inwestycji. W Polsce nie ma zapisów prawnych dotyczących tej kwestii.

— Krajom znacznie bardziej rozwiniętym i zamożniejszym łatwiej korzystać w większym zakresie z dobrodziejstw finansowej stabilizacji czy wręcz dobrobytu, a co za tym idzie — tworzyć wartości dodane, jakim jest obecność sztuki w budownictwie i przestrzeni publicznej. Polska jest dopiero krajem na dorobku, który na co dzień zmaga się z licznymi trudnościami, społeczeństwo powoli buduje zamożność i stabilizację finansową — tłumaczy Sławomir Horbaczewski, ekonomista i ekspert rynku nieruchomości. Wiele wskazuje jednak na to, że zapotrzebowanie na elementy o wysokiej wartości artystycznej będzie rosło.

— Jeśli chodzi o architekturę osiedli i budynków mieszkalnych, nastąpiła znaczna poprawa wobec realizowanych jeszcze 15 lat temu. Polepszyła się przede wszystkim ich estetyka i jest to na pewno duża wartość zarówno dla mieszkańców, jak też przestrzeni miejskiej. To efekt rosnącej potrzeby lokatorów, którzy chcą żyć w estetycznej przestrzeni, i dojrzałości deweloperów, którzy rozumiejąc potrzeby klientów i chcąc przyciągnąć ich do inwestycji, poprawiają wygląd budynków — uważa Sławomir Horbaczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Deweloperzy zaczęli doceniać sztukę