Dlaczego szef powinien jeść pierwszy

opublikowano: 24-06-2021, 20:00

Złe emocje menedżera udzielają się pracownikom. Nawet gdy pilnie potrzebuje psychologa, boi się o tym powiedzieć swojemu pracodawcy.

Ilu ekspertów, tyle poglądów, ale popularne są dwie szkoły. Pierwsza uczy, że liderzy jedzą na końcu, druga – że przywódcy powinni zadbać najpierw o siebie. To tak jak z rodzicem, gdy w samolocie zmieni się ciśnienie – maskę tlenową zakłada sobie, dopiero potem dziecku, w przeciwnym razie naraziłby się na niedotlenienie i utratę przytomności, a tym samym już nikomu nie mógłby pomóc.

Najnowsze badanie firmy rekrutacyjnej Bigram i ośrodka analiz Thinktank wskazuje na zasadność drugiego podejścia: menedżer powinien zatroszczyć się najpierw o swoją kondycję psychiczną, bo wpływa ona bezpośrednio na pracę i wyniki zespołu. Łatwiej jednak powiedzieć, niż zrobić. W ostatnim roku zarządzający poddani byli niewyobrażalnej presji i jadąc na emocjonalnych oparach, nie mają pewności, że będą wsparciem dla podwładnych.

W dobrych rękach:
W dobrych rękach:
Większość badanych menedżerów skłonna byłaby pójść do psychoterapeuty, wierząc w skuteczność profesjonalnej pomocy. Ale inicjatywa powinna wychodzić także od pracodawców – mówi Piotr Wielgomas, prezes firmy Bigram.
Marek Wiśniewski

Zmęczenie, frustracja, stres

Szefowie są w większości zadowoleni z tego, jak dawali sobie radę w okresie pandemii. Zasadniczo ich pracę pozytywnie ocenili również specjaliści HR, wskazując jednak, że nie wszyscy sprostali wyzwaniom w równym stopniu. 16 proc. radziło sobie gorzej.

– Polscy menedżerowie przechodzą przez pandemię poobijani i zestresowani, ale jednocześnie bogatsi o nowe, wyjątkowe doświadczenia. Nie dość, że umieją opanować swoje zdenerwowanie, lęki, niepewność, to jeszcze starają się dodawać otuchy swoim pracownikom – chwali dr Małgorzata Bonikowska, prezes Thinktanku.

Po pierwsze zapobiegać

Redukcja negatywnych skutków psychologicznych może przebiegać wielotorowo, np. poprzez zapewnienie opieki psychologicznej i psychiatrycznej. Ważny jest również udział w szkoleniach, podczas których można zdobyć wiedzę o nowej sytuacji. Działania powinny być nakierowane na profilaktykę.

Iwona Pilchowska
psycholog i menedżer w sieci prywatnych placówek medycznych Lux Med

Trudności wpłynęły mobilizująco na część kadry kierowniczej, o czym przekonuje Piotr Wielgomas, prezes Bigramu, który odnotował rosnącą odpowiedzialność zwierzchników za przedsiębiorstwo i zespół oraz wzmożone poszukiwania skutecznych strategii działania.

– Bezpośrednie relacje korytarzowo-biurowe poszły w odstawkę, a mimo to zarządzający nie stracili kontaktu ze swoimi ludźmi, w dalszym ciągu umieli ich motywować, inspirować i wspierać – zaznacza Piotr Wielgomas.

Weź udział w cyklu webinarów “Akademia Lidera” i poznaj doświadczenia znanych, polskich menedżerów w zakresie leadershipu >>

Pozytywne strony kryzysu epidemicznego dostrzega również Iwona Pilchowska, psycholog i menedżer w sieci prywatnych placówek medycznych Lux Med. Jej zdaniem liderzy widzą większą potrzebę tworzenia satysfakcjonujących relacji międzyludzkich i na nowo definiują swoją karierę – rozumieją ją nie tylko jako serię zawodowych sukcesów, ale też jako sposób na samorealizację.

– Nie zmienia to faktu, że podczas pandemii nastąpił wzrost problemów psychologicznych. W kolejnych miesiącach i latach wiele osób będzie potrzebowało wsparcia – przewiduje ekspertka.

Najczęstsze problemy

Iwona Pilchowska, psycholog i menedżer w sieci prywatnych placówek medycznych Lux Med, radzi nie lekceważyć tego, że prawie jedna piąta przełożonych czuła się w ostatnim roku słabo albo niestabilnie (23 proc.). Niektórzy przyznali, że w warunkach nowej normalności wykonywanie obowiązków stało się trudniejsze. Do najczęściej zgłaszanych problemów należą:

• przepracowanie i nadmierne wydłużenie czasu pracy (42 proc. ankietowanych),

• osłabienie koncentracji i dyskomfort związany z ograniczeniem podróży oraz kontaktów z przyrodą (33 proc.),

• zwiększony stres zawodowy (27 proc.),

• zmniejszenie aktywności fizycznej (23 proc.),

• pogorszenie komunikacji w zespole lub z przełożonymi (23 proc.),

• spadek motywacji do pracy (21 proc.).

Źródło: Bigram i Thinktank

Agnieszka Głowacka, wiceprezes spółki budowlanej Erbud, wskazuje, że w ostatnich tygodniach nastroje w firmach się polepszyły. Gdyby sondaż zrealizowano rok temu, pesymizmu w odpowiedziach byłoby znacznie więcej. Dotyczy to nawet jej branży, która w przeciwieństwie np. do gastronomii i hotelarstwa miała się w okresie pandemii całkiem nieźle.

– Ani na moment nie stanęły nasze budowy. W marcu zeszłego roku wszyscy jednak nerwowo wstrzymali oddech, eksperci kreślili czarne scenariusze, indeksy giełdowe leciały na łeb na szyję. Trudno było wówczas zachować całkowity spokój i to nawet najbardziej opanowanym. Niepewność stała się naszą codziennością na długie tygodnie – wspomina Agnieszka Głowacka.

Według niej skutki pandemii będziemy odczuwali przez lata. Stres nie zniknie sam z siebie – trzeba się z nim zmierzyć.

Raczej spacer niż medytacja

Jak menedżerowie próbują odzyskać dawną formę?

– Poczucie siły czerpią ze współpracy ze swoimi zespołami. Ważnym źródłem wsparcia są także przyjaciele i rodzina. Inny pomysł na regenerację to spacery, spędzanie czasu na świeżym powietrzu i regularne ćwiczenia fizyczne. Dopiero na dalszych miejscach znalazły się filmy, medytacja, modlitwa, lektura poradników i szukanie wskazówek u specjalistów – wymienia Małgorzata Bonikowska.

To pokazuje, że nawet osoby na stanowiskach w tradycyjny sposób rozładowują napięcia i obywają się zazwyczaj bez pomocy psychoanalityka.

– Opieka psychologiczna i psychoterapeutyczna była przez lata w Polsce, szczególnie poza wielkimi ośrodkami miejskimi, pewnym tabu. Najwyższa pora zmienić podejście. Bez względu na to, czy jest się stażystą, czy dyrektorem z wieloletnim stażem, każdy może potrzebować eksperta, by móc funkcjonować w społeczeństwie, normalnie pracować i efektywnie wykonywać swoje obowiązki – uważa Agnieszka Głowacka.

Skoro od menedżerów zależy zaangażowanie i produktywność zespołu, ich samopoczuciem powinni zająć się pracodawcy.

– Dobrostan szefa to nie tylko jego prywatna sprawa. W interesie całego przedsiębiorstwa leży to, aby umiał zarządzać swoimi emocjami. Firmy, które tego nie rozumieją, działają przeciwko sobie – potwierdza Piotr Wielgomas.

Wszystko rozbija się o zaufanie. Tylko 6 proc. ankietowanych czułoby się komfortowo, rozmawiając o swojej złej kondycji psychicznej z przedstawicielem HR, 5 proc. z koleżanką lub kolegą z pracy i ledwie 3 proc. z bezpośrednim przełożonym bądź szefem firmy. Dopóki się to nie zmieni, część zarządzających będzie emanować negatywną energią, osłabiając morale podwładnych. Żaden pracodawca nie może sobie na to pozwolić.

Kowalscy mocno zestresowani

Prawie połowa badanych (49 proc.) przyznaje, że odczuwa stres kilka razy w tygodniu. Co piąta osoba (18 proc.) doświadcza go codziennie lub niemal codziennie – wynika z raportu „Polacy a stres” przygotowanego przez ARC Rynek i Opinia.

Najgorzej na naszą kondycję psychiczną wpływają:

• pandemia koronawirusa (48 proc.),

• sytuacja gospodarcza w kraju (33 proc.)

• problemy zdrowotne własne lub najbliższych (33 proc.).

• zaniepokojenie sytuacją finansową (32 proc.).

Najczęstsze objawy stresu to:

• bóle kręgosłupa (47 proc.),

• bezsenność, problemy z zaśnięciem (36 proc.),

• ospałość, znużenie, brak energii (33 proc.),

• ból głowy, stany migrenowe (24 proc.),

• drętwienie kończyn (24 proc.),

• wzrost wagi (22 proc.).

Tylko 33 proc. respondentów potwierdziło, że stosuje konkretne techniki zmniejszające napięcie. Pozostali ankietowani nie znają takich metod (32 proc.) albo ich nie praktykują (35 proc.). Najczęściej stosowane sposoby są w przeważającej części pozytywne lub neutralne:

• spędzanie czasu na świeżym powietrzu (41 proc.),

• oglądanie telewizji, seriali i filmów (37 proc.),

• prace domowe (35 proc.),

• rozmowy z bliskimi (31 proc.),

• czytanie (28 proc.),

• hobby (27 proc.),

• sport (22 proc.).

Niektórzy w trudnych chwilach sięgają po używki, dla 20 proc. Polaków są to papierosy, dla 15 proc. – alkohol.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane