Długi weekend na żądanie

Daniel Jastrun
opublikowano: 2005-06-27 00:00

Siedzę w knajpce nad Zatoką Pucką i zastanawiam się, o czym napisać obiecany jeszcze przed wyjazdem z Warszawy tekst? Jest pierwszy dzień wakacji, świeci słońce, na horyzoncie widać kilka żagli, jestem daleko od biura, więc musi być o urlopach. Każdy inny temat będzie nie na miejscu. Jak się trafi dobra pogoda, to polskie wybrzeże jest wymarzonym miejscem na wakacje. Problem tylko, że podczas zgłaszania terminów do planu urlopów trudno przewidzieć, kiedy będzie ładna pogoda.

Zasadą jest, że urlopy są udzielane zgodnie z ustalonym przez pracodawcę planem. Jest jednak od tej zasady wyjątek, a mianowicie — zgodnie z dodanym ponad dwa lata temu do kodeksu pracy art. 1672 — pracodawca jest zobowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym do 4 dni urlopu w roku [o urlopach na żądanie piszemy też na str. 32 — red.]. Oznacza to, że jeżeli ze środowej prognozy pogody wynika, że właśnie nad Zatoką dobrze wieje, to zapalony surfer może powiedzieć pracodawcy, że bierze czwartek i piątek wolne i bez pytania o zgodę wsiąść w pociąg.

W praktyce pracownicy często wykorzystują urlop na żądanie, zamiast brać jednodniowe zwolnienie. Teoretycznie urlop ten, jako że jest częścią urlopu wypoczynkowego, powinien być przeznaczony na wypoczynek i służyć krótkiej regeneracji koniecznej w wyniku przemęczenia. Ponieważ jednak ustawodawca nie przewidział obowiązku uzasadniania przez pracownika wniosku o urlop na żądanie, może on być wykorzystany dowolnie, np: na załatwianie spraw osobistych lub rodzinnych. Pracodawca nie ma prawa wnikać, czy wolny dzień został przeznaczony na odwiedziny cioci z Przemyśla, szybki wypad nad morze, prasowanie czy robienie zakupów.

A kiedy przychodzi pracownik i mówi, że bierze urlop na żądanie w trybie art. 1672, to pracodawca musi go udzielić — oczywiście o ile pracownik wcześniej nie wykorzystał przysługujących mu 4 dni i przy założeniu, że ma jeszcze ciągle niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Pracownik może zgłosić żądanie takiego urlopu nawet w dniu jego rozpoczęcia.

Daniel Jastrun, radca prawny, partner w kancelarii Magnusson

Możesz zainteresować się również: