Do pracy za morze z osobą do kontaktu

opublikowano: 17-07-2013, 00:00

Rynek pracy: Szwecja walczy z szarą strefą. Pracownik delegowany z innego kraju musi być zgłoszony w urzędzie przez pracodawcę. Zaostrzenia szykuje cała Unia

Szwecja zaostrzyła wymagania dla zagranicznych firm, delegujących pracowników do pracy w tym kraju. Od lipca br. każda kierowana osoba musi znaleźć się w rejestrze tamtejszego Urzędu ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Zgłoszenia dokonuje pracodawca, najpóźniej, gdy pracownik zaczyna pracować w Szwecji. Nie jest to konieczne, gdy wysyła go na krótko, maksymalnie na pięć dni. Jeśli okaże się, że pobyt trzeba przedłużyć, rejestracja musi nastąpić szóstego dnia.

Zobacz więcej

FOT. sundstrom/RGB Stock

Osoba do kontaktu

Szwecja wymaga też, aby pracodawca wskazał we wspomnianym rejestrze także osobę, która w jego imieniu będzie upoważniona do przyjmowania korespondencji, zawiadomień, urzędowych oświadczeń. To tzw. osoba do kontaktu, którą może być tylko osoba fizyczna, np. wybrana spośród delegowanych pracowników.

Osoba do kontaktu powinna również móc okazać dokumenty, które potwierdzą, że pracodawca spełnił wymagania, określone tamtejszą ustawą o delegowaniu pracowników z 1999 r. Chodzi m.in. o umowy o pracę, dokumentację wymaganą szwedzką ustawą o środowisku pracy oraz dzienniki czasu pracy. Przestrzeganie przepisów dotyczących zgłaszania pracowników delegowanych i osób do kontaktu jest kontrolowane przez ten sam urząd, w którym muszą być oni zarejestrowani. Pracodawcy, który w ustawowym czasie nie wywiąże się z obowiązków rejestracyjnych, grozi 20 grzywna w wysokości 20 tys. SEK (obecnie to ok. 9,8 tys. zł).

Urząd zapowiada, że sprawdza też zawartość zgłoszeń. Może on nakazać przedsiębiorcy skorygowanie błędów i braków, gdy np. nie zaktualizuje on danych po zmianie prowadzonej działalności. Ponadto ma prawo zwrócić uwagę, że osoba do kontaktu nie wykonuje swoich zadań zgodnie z przepisami. Jeśli pracodawca nie zastosuje się do zaleceń urzędu, powinien liczyć się z nałożeniem grzywny.

Rejestracja w szwedzkim urzędzie
Do rejestracji delegowanych pracowników oraz osób do kontaktu reprezentujących zagranicznego przedsiębiorcę służy specjalna strona internetowa Urzędu ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Arbetsmiljöverket): Pracodawca zakłada tam swoje konto. W zgłoszeniu musi on podać następujące dane:

  • imię i nazwisko pracodawcy (firma, miejsce stałego zamieszkania),siedziba,
  • rodzaj usług wykonywanych w Szwecji,
  • przewidziany okres delegowania,
  • miejsce wykonywania usług,
  • dane kontaktowe upoważnionego przedstawiciela pracodawcy, który może przebywać w swoim kraju delegującym,
  • dane identyfikacyjne delegowanych pracowników: imię, nazwisko, numer dowodu tożsamości, data urodzenia, dane osoby powołanej do kontaktu na terenie Szwecji (numer dowodu tożsamości, data urodzenia, adres, numer telefonu w Szwecji, adres e-mail).

Delegacja czy delegowanie

Większość tych informacji można znaleźć na stronie internetowej szwedzkiego urzędu. Niektóre firmy nie znajdują jednak ani tam, ani w przepisach wyjaśnień co do wymagań związanych z podróżami służbowymi. Rzecz w tym, że w tamtejszym prawie nie są one uregulowane odrębnie. W konsekwencji nie wiadomo, czy po wprowadzeniu nowych wymagań związanych z usługowym delegowaniem pracowników do wykonywania pracy na rzecz szwedzkiej firmy, takie same obowiązki trzeba spełnić, wysyłając pracownika do Szwecji w podróż służbową. Wątpliwości dotyczą wyjazdów dłuższych niż pięć dni.

Taki problem zgłoszono np. kancelarii prawnej Schampera Dubis Zając i Wspólnicy (kancelaria obecnie wyjaśnia tę kwestię). Zrównanie podróży służbowej z delegowaniem do pracy oznaczałoby obowiązek zagwarantowania pracownikowi wynagrodzenia w wysokości co najmniej minimalnych stawek obowiązujących dla danej branży w kraju wykonywania pracy. Jest to zasada wynikająca z dyrektywy unijnej. W Szwecji nie ustala się minimalnych płac. Pensje są regulowane w branżowych układach zbiorowych, do których musi dostosować się także przedsiębiorca zagraniczny delegujący pracowników. Polski pracodawca nie mógłby stosować przepisów o podróży służbowej zawartych w polskim kodeksie pracy.

W duchu zmian dyrektywy

Decyzja Szwecji o obowiązku rejestracji delegowanych pracowników w tamtejszej państwowej instytucji nie dziwi Tomasza Majora, prezesa Izby Pracodawców Polskich (IPP). Z dwóch powodów. Z obserwacji izby wynika, że wielu Polaków jedzie do tego kraju do pracy „na dziko”, bez żadnej ochrony, gwarancji pracy w co najmniej minimalnych warunkach wymaganych prawem i bez ubezpieczenia, którym musi być objęty każdy pracownik delegowany.

Dla władz danego kraju potwierdzeniem legalnego zatrudnienia jest m.in. posiadanie formularza A1. To dowód podlegania ubezpieczeniom społecznym i opłacania składek. Dokument jest wystawiany w kraju delegującym, w Polsce przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tomasz Major ocenia, że nawet 55 proc.

Polaków pracujących w Szwecji może być zatrudnionych „na czarno”. Przy takim wskaźniku szarej strefy trudno powiedzieć precyzyjnie, ilu pracowników jest tam delegowanych z Polski. Prezes IPP szacuje, że rocznie ich liczba wynosi 15 tys. do 20 tys. Spotkamy ich głównie w budownictwie, zarówno przy pracach prostych, jak i przy realizacji dużych inwestycji i prestiżowych projektów, czy energetyce.

Dzięki nowym przepisom szwedzki urząd będzie miał dodatkowe narzędzie do kontrolowania, czy zagraniczni przedsiębiorcy przestrzegają zasad delegowania. Temu m.in. służy obowiązek przedstawiania odpowiednich dokumentów przez osobę do kontaktu.

— To są rozwiązania w duchu zmian, przewidywanych w dyrektywie dotyczącej delegowania pracowników na obszarze Unii Europejskiej, które ma wprowadzić projekt tzw. dyrektywy wdrożeniowej — podkreśla Tomasz Major. Jej głównym celem jest ochrona praw pracowniczych, ale część proponowanych wymagań, o charakterze kontrolnym, może okazać się dla delegujących pracodawców trudna do spełnienia i kosztowna.

Unijne środki kontroli

Prace nad tą dyrektywą wciąż w Brukseli trwają. W czerwcowych głosowaniach wykreślono część kontrowersyjnych propozycji, ale nie wszystkie. Nadal aktualny jest plan zobowiązania pracodawcy do ustanowienia swojego przedstawiciela, tłumaczenia całej dokumentacji związanej z delegowaniem (w tym umów) na język kraju przyjmującego czy przechowywanie jej co najmniej przez 2 lata w miejscu świadczenia danej usługi. To rodzaj środków kontroli, których lista nie została zamknięta. Eurodeputowani opowiedzieli się za otwartym katalogiem, dany kraj będzie mógł swobodnie je tworzyć.

Ponadto przegłosowano wprowadzenie obowiązkowej odpowiedzialności inwestorów za naruszenia podwykonawców wobec pracowników, np. za niewypłacenie wynagrodzenia. Ma ona dotyczyć wszystkich branż, początkowo mówiono o budownictwie. Polscy europosłowie sprzeciwiali się wielu proponowanym rozwiązaniom. Obecnie przyszłą dyrektywą wdrożeniową zajmie się Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które będzie pracować nad jej ostatecznym brzmieniem z państwami członkowskimi Unii.

 OKIEM EKSPERTA

Kary będą dotkliwe

KATARZYNA GOSPODAROWICZ

radca prawny, Kancelaria Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy

Odsetek obcokrajowców, zatrudnianych w Szwecji na czarno, cały czas rośnie. Było wyłącznie kwestią czasu wprowadzenie odpowiednich przepisów przez rząd w Sztokholmie, które będą próbowały ten proceder ukrócić i kontrolować dalej rynek pracy. Nadrzędnym celem wprowadzenia zmian w szwedzkiej ustawie o delegowaniu pracowników była ochrona praw wysyłanych pracowników do tego kraju, w tym przede wszystkim zagwarantowanie im wynagrodzenia w minimalnej stawce obowiązującej w danej branży. Jak w każdym przypadku zaostrzania przepisów, nowe regulacje uderzają głównie w tych przedsiębiorców, którzy uczciwie wykonywali swoje powinności w tym zakresie. Teraz mają obowiązek meldowania każdego pracownika, osoby kontaktowej i upoważnionej, a za brak zgłoszenia, a również za spóźnienie w podaniu danych, grożą wysokie, jak na dochody polskich firm, kary pieniężne. Z uwagi na fakt oficjalnego zgłaszania informacji o świadczonych w Szwecji usługach należy się również spodziewać, że urzędnicy będą kontrolować warunki pracy delegowanych.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu