Dobre chęci nie wystarczą

Barbara Warpechowska
opublikowano: 31-01-2014, 00:00

Kryzys gospodarczy zmienił podejście Brukseli do polityki klimatycznoenergetycznej.

Komisja Europejska próbuje pogodzić obrońców klimatu oraz nie doprowadzić do wzrostu cen prądu i gazu, a jednocześnie zmniejszyć wydatki Unii na import energii: ropy, gazu czy węgla. Dowodzi tego zaprezentowana ostatnio strategia na lata 2020-30.

— Nie musimy wybierać pomiędzy troską o klimat a troską o rozwój naszych gospodarek. Oba stanowiska można połączyć — podkreślał José Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej.

Komisja proponuje, by do 2030 r. Unia ograniczyła emisje gazów cieplarnianych o 40 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r. oraz zwiększyła w tym czasie udział energii ze źródeł odnawialnych wynoszący co najmniej 27 proc. Przy tym po 2020 r. udział zielonej energii ma być liczony w skali całej UE, bez konkretnych wymogów dla poszczególnych państw Unii. Trzeci cel — efektywność energetyczna — będzie dopiero wyliczony.

Tym razem komisja dołączyła również sprawozdanie o cenach energii i kosztach. Zawiera ono porównanie cen UE i jej głównych partnerów handlowych. Od 2008 r. wzrosły ceny energii w prawie każdym państwie członkowskim, głównie z powodu podatków i opłat, ale także ze względu na wyższe koszty sieci. W 2012 r. europejskie przedsiębiorstwa płaciły za energię elektryczną dwa razy więcej od konkurentów z Rosji i USA, o 65 proc. więcej niż firmy w Indiach i o 20 proc. więcej od firm z Chin. Porównanie z cenami gazu w USA też może osłabić konkurencyjność Europy, w szczególności energochłonnych sektorów przemysłu — przyznaje komisja.

W raporcie czytamy, że rosnące ceny energii mogą być częściowo złagodzone poprzez racjonalną politykę w dziedzinie klimatu i energii, konkurencyjne rynki energii i udoskonalone środki efektywności energetycznej, takie jak stosowanie bardziej energooszczędnych produktów. Wraz z nowymi celami KE zaproponowała też zmiany w unijnym systemie handlu emisjami (ETS). Pozwolenia do emisji CO 2 notują rekordowo niskie ceny. Komisja proponuje utworzenie „rezerwy stabilizacyjnej” pozwoleń od 2021 r. oraz zwiększenie corocznej redukcji liczby pozwoleń na emisję z 1,74 proc. do 2,2 proc. po 2020 r. W najbliższych miesiącach strategia określająca ramy prawne na 2030 r. będzie omawiana w Radzie Europejskiej i Parlamencie Europejskim. Komisja zaapelowała do europosłów i krajów UE, by przyjęły jej propozycje do końca 2014 r. tak, by UE mogła zadeklarować 40-procentową redukcję emisji CO 2 do 2030 r. na początku 2015 r. przed międzynarodowymi negocjacjami ws. globalnej umowy klimatycznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu