Amerykańskie rynki akcji umiarkowanie odreagowały piątkowe spadki, które stały się wcześniej dla europejskich inwestorów sygnałem do pozbywania się papierów. Lekka zniżka kursu ropy i wyhamowanie spadku notowań dolara wystarczyły, by popyt uzyskał niewielką przewagę na NYSE i Nasdaq.
W związku z przypadającym w czwartek Świętem Dziękczynienia rozpoczynający się giełdowy tydzień będzie dla wielu amerykańskich inwestorów trwał tylko do środy. Wtedy pojawią się kolejne ważne dane makro, m.in. zamówienia na dobra trwałego użytku i wskaźnik nastrojów konsumentów. Do tego czasu największy wpływ na decyzje będą miały doniesienia z rynku paliw oraz rynku walutowego. W poniedziałek cena ropy minimalnie spadła na NYMEX. Zmniejszyło to obawy o powrót jej notowań powyżej 50 USD. Dolar wyhamował w pobliżu historycznego minimum.
O ponad 10 proc. zdrożały akcje Apple. Analitycy Piper Jaffray podwyższyli o 92 proc. cenę docelową akcji producenta komputerów iMac i odtwarzaczy iPod. Nie przeszkodził w tym raport Merrill Lynch, zapowiadający spadek dynamiki wzrostu rynku PC-tów w kolejnych dwóch latach. Mocno staniały akcje Google. Fundusze VC i założyciele spółki zaczęli lub szykują się do realizacji zysków z jej akcji.
Europejskie giełdy kończyły notowania niewielkimi spadkami. Piątkowa przecena za oceanem, wysoki kurs ropy i słaby dolar osłabiły notowania linii lotniczych, branży motoryzacyjnej i spółek technologicznych. Spadły kursy Infineon Technologies i ASML. To wciąż echo piątkowego raportu Goldman Sachs, w którym przedstawiono pesymistyczną prognozę perspektyw przyszłorocznych wyników branży półprzewodnikowej.