Serge Dassault, Richard Branson, Ingvar Kamprad są i u nas powszechnie znani.
O Belmiro de Azevedo, Emilio Botinie czy Dietrichu Mateschitzu słyszało zapewne już mniej Polaków. Co ich łączy? W swoich krajach uchodzą za biznesowe gwiazdy — w społecznej świadomości (o typy zapytaliśmy pracujących u nas cudzoziemców). Największe zaskoczenie to król Belgów, Albert II. Ale wybór i tym razem jest umotywowany.
A zatem — gwiazdozbiór biznesowych sław państw, do których w Unii dołączymy.
W innym gwiazdozbiorze znajdował się — znajduje? — Jacek Chmielnik. „Vabank” Machulskiego x 2 zapewnił mu kiedyś wielką popularność. Opowie m.in. o swej przygodzie z biznesem. Kiedyś, jeszcze przed wojną pszeniczne piwo grodziskie — przez specyficzny smak — należało do gwiazd nie tylko polskiego browarnictwa. Jerzy Hau wierzy, że uda mu się odrodzić tę renomę. O znaczeniu wspólnoty, związku gwiazdek na unijnej fladze i olimpiady pisze Aleksander Krawczuk. I taki jest ten numer „Businnes Class” — jeszcze w przedpierwszomajowej starej Europie.
