Druga zbiórka Brodacza

Szymon Maj
opublikowano: 03-12-2019, 22:00

Po 10 miesiącach od ostatniej zbiórki browar chce znów pozyskać pieniądze na rozwój. Tym razem na własną rękę.

Ostatnia akcja udziałowa na platformie crowdfundingowej Beesfund przyniosła spółce 1,2 mln zł z planowanych 4 mln zł. Teraz cel zbiórki jest nieco mniejszy,bo wynosi nieco ponad 2,6 mln zł. Całą akcję firma przeprowadzi na własnych zasadach.

— Pierwsza emisja odbywała się za pomocą platformy crowdfundingowej. To były trzy miesiące bardzo ciężkiej pracy i nauki. Zdobyliśmy ogromne doświadczenie, ponieważ emisja akcji to praca głównie samego emitenta, który zdobywa kontakty, pozyskuje inwestorów strategicznych, spotyka się z akcjonariuszami. Nasza kancelaria prawna, która obsługuje Browar Brodacz, zadeklarowała, że jest w stanie przeprowadzić nas przez cały proces. Do tego dochodzi fakt, że lubimy robić rzeczy zupełnie po swojemu. To wszystko zadecydowało, że robimy to sami — mówi Tomasz Brzostowski, prezes Brodacza.

Na pierwszym miejscu, tak jak w pierwszej zbiórce, jest budowa własnego browaru i rozwój sieci sprzedaży.

— Celem kampanii jest przede wszystkim rozbudowanie sieci dystrybucji browaru. Pierwsza emisja zaowocowała powiększeniem zespołu, zdobyciem biura i zakupem hurtowni. Dzięki hurtowni Chmielove znacząco zwiększyliśmy sprzedaż piwa — zakładaliśmy wzrost sprzedaży na poziomie 40 proc., tymczasem do listopada wzrost wyniósł już 60 proc. Chcemy iść w tę stronę i jeszcze bardziej położyć nacisk na dystrybucję. Myślimy o organizowaniu kolejnych hurtowni, np. na Dolnym Śląsku. Bardzo zależy nam także na budowaniu wizerunku marki. Cały czas robimy to w social mediach i na eventach, jednak nadal nie na tak dużą skalę, jak byśmy chcieli — dodaje Tomasz Brzostowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu