Drukowanie na odległość

opublikowano: 29-10-2012, 00:00

Dzięki technologiom mobilnym i chmurze drukowanie przestało być banalne i nudne.

Trzeba włożyć czystą kartkę, nacisnąć przycisk start, a z drugiej strony wyłoni się pachnący tuszem lub tonerem dokument. Tak drukowanie wygląda dzisiaj. Ale przyszłością są technologie mobilne i chmura obliczeniowa. A to oznacza, że już nie trzeba pojawiać się w pracy, by wydrukować ważny dla klienta czy szefa raport, analizę lub wzór umowy. Można to zrobić zdalnie. Potrzebne jest jedynie odpowiednie do takiego trybu druku urządzenie.

— Już co najmniej jedna trzecia wydruków na świecie pochodzi z sieci. Jest to coraz powszechniejsze także w Polsce dzięki modzie na smartfony, tablety i laptopy oraz rosnącej popularności pracy zdalnej.

Dziś, kiedy każdy chce mieć biuro w kieszeni, przekazywanie ważnych informacji i dokumentów na odległość staje się w biznesie standardem — podkreśla Michał Gembal, dyrektor marketingu w spółce Arcus, specjalizującej się w nowoczesnych systemach do zarządzania drukiem i obiegiem dokumentów.

Dokumenty z chmury

Jak wynika z raportu „iPass Mobile Workforce Report”, 38 proc. osób zaczyna wykonywać służbowe obowiązki nim przyjadą do biura, a 37 proc. kontaktuje się z firmą podczas lunchu lub wieczorem. Dodajmy do tego podróżujących reprezentantów handlowych i menedżerów wizytujących oddziały odległe często o setki kilometrów od centrali spółki. Jak podkreślaRobert Sekuła, kierownik grupy produktu dla biznesu w dziale druku i przetwarzania obrazu (IPG) w HP Polska, jeszcze dwa lata temu standardowym rozwiązaniem umożliwiającym druk bezprzewodowy było podłączenie urządzenia drukującego do lokalnej sieci wi-fi lub Ethernet. Ale ta prosta i wygodna metoda już przestaje wystarczać.

— Coraz więcej firm woli podnosić konkurencyjność nie poprzez kapitałochłonną rozbudowę struktur w terenie, lecz poprzez większą wydajność pracowników. Dla nich technologie mobilne druku to solidne wsparcie — uważa Robert Sekuła.

Odpowiedzią na wzywania związane z urządzeniami przenośnymi jest m.in. nowe rozwiązania o nazwie HP ePrint. Dokument, który wysyła się do wydruku, najpierw trafia do HP ePrint Center, czyli tzw. chmury, a później w odpowiedniej formie wędruje do drukarki.

— Właściciel smartfonu umieszcza dokument w załączniku wiadomości i wysyła na adres e-mail przyporządkowany do maszyny drukującej (adres ten można dowolnie zmieniać) w miejsce, gdzie jest on w danej chwili potrzebny. Po wysłaniu dokumentu np. z Berlina jest on automatycznie wydrukowany przez drukarkę HP znajdującą się w odległym nawet miejscu, np. w Pucku, Poznaniu czy Wrocławiu — tłumaczy Robert Sekuła.

Z kolei Xerox oferuje firmom np. bezpłatną aplikację PrintBack do druku z urządzeń mobilnych, która zapewnia użytkownikom dostęp do drukarki podłączonej do komputera Mac lub PC poprzez Google Android lub urządzenia z systemem Apple iOS.

— Dokument tekstowy, arkusz, prezentację, zdjęcie lub stronę internetową przesyła się za pośrednictwem poczty elektronicznej albo usługi Dropbox, czyli serwisu do przechowywania i współdzielenia plików, z urządzenia mobilnego do domyślnej drukarki zainstalowanej na stacji roboczej Mac lub PC — wskazuje Maciej Nuckowski, dyrektor działu usług w Xerox Polska.

Bezpieczeństwo kontra wygoda

Barierą dla druku za pomocą smartfona może być jednak bezpieczeństwo danych.

— Druk w chmurze jest chroniony przez najnowsze filtry antyspamowe, m.in. spamhaus czy spamcop, oraz programy antywirusowe. Co więcej — użytkownik może stworzyć w serwisie HP ePrint Center listę bezpiecznych nadawców, czyli adresów e-mail, i tylko od nich drukarka HP będzie akceptowała wiadomości do druku. W razie jakiegokolwiek podejrzenia o nieprawidłowość można z miejsca anulować wydruk albo stworzyć za pośrednictwem wspomnianego serwisu nowy unikatowy adres e-mail drukarki — uspokaja Robert Sekuła. Problemem nie są już technologie, ale to, w jakim stopniu firma stosująca mobilny druk z nich korzysta.

— Niektóre firmy nie myślą o programach zabezpieczających. Inne z tym przesadzają, co utrudnia dostęp do firmowych danych, a czasem wręcz uniemożliwia drukowanie — zauważa Mateusz Wasilewski, menedżer produktów drukujących w Samsungu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIROSŁAW KONKEL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu