Duże inwestycje, bez dywidendy

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-03-29 00:00

W tym roku Lukas Bank postawi na rozwój sieci, systemów IT i nowych produktów. Cel to wzmocnienie pozycji na rynku kredytowym.

Lukas Bank, należący do grupy Credit Agricole, zarobił w 2005 r. 278 mln zł.

— Będziemy zadowoleni, jeśli wynik powtórzymy w tym roku — mówi Maciej Witucki, prezes Lukas Banku.

Podkreśla, że na ten rok zaplanowano znaczne inwestycje.

— W tym roku wystartowaliśmy z obsługą elektroniczną. Chcemy też znacznie rozbudować sieć. W planach mamy otwarcie 40 placówek i 50 centrów kredytowych. Dzięki temu nasza sieć detaliczna wzrośnie do 281 punktów — ujawnia Maciej Witucki.

Operacja pochłonie 60 mln zł. 30 mln zł będzie kosztować modernizacja starych placówek. Oprócz punktów detalicznych bank rozwija też osobną sieć do obsługi małych firm. Obecnie liczy ona 40 placówek, a na ten rok zaplanowano otwarcie 20.

Bank, który plasuje się na początku drugiej dziesiątki, zamierza znacznie przyspieszyć sprzedaż produktów kredytowych.

— W tym roku rynek kredytów konsumpcyjnych wzrośnie o blisko 12 proc., my zamierzamy rosnąć szybciej. Naszym celem jest także dojście w ciągu najbliższych dwóch lat do pozycji lidera na rynku kart kredytowych — twierdzi Maciej Witucki.

W 2005 r. Lukas Bank wydał 294 tys. kart kredytowych. Liderzy — BHW i PKO BP — mają ich po ponad 500 tys.

Kluczem do sukcesu Lukas Banku mają być karty wydawane we współpracy z sieciami sklepów. Spółka chce także jeszcze w tym roku zaoferować karty kredytowe małym firmom.

— Plany wzrostu wiążemy też z realizacją strategii, która zakłada, że klienci będą korzystali w naszym banku z więcej niż jednego produktu. Chcemy wprowadzić cross-selling w grupie Credit Agricole: przede wszystkim myślimy o wzajemnej sprzedaży produktów z EFL — wyjaśnia Maciej Witucki.

W związku z planami wzrostu zarząd zaproponuje właścicielowi niewypłacenie w tym roku dywidendy z zysku za 2005 r.