Duży marketing

Rafał Kerger
opublikowano: 2005-05-19 00:00

Firmy organizujące akcje promocyjne korzystają z usług szczudlarzy. Taką promocję naprawdę widać z daleka!

Wojtek Król, 21-letni aktor amator, zaczął kilka lat temu. W częstochowskim Teatr From Poland zorganizowano wtedy warsztaty dla przyszłych szczudlarzy.

— To praca dla odważnych. Największe szczudła na jakich chodziłem mają po półtora metra — wspomina dziś student.

Król chciałby być postrzegany bardziej jako aktor niż jako szczudlarz.

— To dość niecodzienne umiejętności, ale w ten sposób teatry amatorskie i uliczne starają się zarobić na niekomercyjne spektakle — wyjaśnia.

Full serwis

Te niecodzienne umiejętności też mają jednak swój rynek. Można ustalić obowiązujące ceny i przypuszczać, że pojawiać się będą na nim nowi gracze. A agencje eventowe organizujące szczudlarskie spektakle i promocje na głównych ulicach miast, w hipermarketach i parkach na pewno nie będą miały problemu z doborem wykonawców.

Bywa i tak, że aktorzy-szczudlarze organizują konferansjera na promocję i piszą okolicznościowe scenariusze. Takich przebojowych aktorów agencje eventowe i firmy poszukują najbardziej.

— Pracowaliśmy dla Telewizji Polskiej w Warszawie, centrów handlowych King Cross, Media Markt, M1, Champion, Plaza Centers, Timken, Tesco dla takich firm jak Texaco, Seat, Renault, Opus, Amplico AIG Life, czy Avon — wylicza Maciej Nogieć, założyciel Teatru Gry i Ludzie, który ma siedzibę w starym dworcu PKP w katowickiej Dąbrówce Małej.

Po całej Polsce

Jedną z firm, która na stałe współpracuje ze szczudlarzami jest Śląska Agencja Reklamy i Marketingu. Szczudlarze goszczą właściwie na każdej organizowanej przez agencję imprezie, rozdają prezenty, prowadzą konkursy, bawią się z dziećmi. Często agencja najmuje ich też na pikniki plenerowe dla pracowników firm.

Niektóre teatry organizujące komercyjne szczudlarskie przedstawienia podróżują po całej Polsce.

— W Katowicach robiliśmy przeprowadzkę salonu Plusa, otwieraliśmy tam też telepunkty TP SA. W Warszawie prowadziliśmy promocje w centrum handlowym Reduta i w Jankach. Młodzi, uśmiechnięci aktorzy potrafią bardzo szybko nawiązać kontakt z publicznością. W Warszawie jesteśmy zresztą ze swoimi cenami bardzo konkurencyjni — mówi Jarosław Filipski, szef Teatr from Poland.

Utrzymanie i pasja

Są i tacy, którzy kilka lat temu zdecydowali się prowadzić na szczudłach poważną działalność gospodarczą. Tak zrobił np. Dariusz Narloch z położonej 40 km od Słupska Czarnej Dąbrówki, który prowadzi Agencję Artystyczno-Reklamową.

— Mamy 15 szczudlarzy, specjalizujemy się też w malowaniu twarzy. W lutym byliśmy z urzędem miejskim w Słupsku na targach turystycznych w Berlinie. Dzięki szczudłom mogliśmy robić promocję poza pawilonem targowym, wszędzie docierać do klientów — chwali się pan Dariusz.

Szczudła nie tylko zapewniają mu utrzymanie. Są też jego sposobem na życie. Grupa z Czarnej Dąbrówki zorganizowała w 1999 r. szczudlarską pielgrzymkę do Częstochowy. Do sanktuarium na Jasnej Górze szli znad morza osiem dni.

Podbijają Dubaj

Maciej Nogieć z Gier i Ludzi nie ukrywa, że na rynku jest spora konkurencja. Pojawiąją się nowe grupy, co ma także dobre strony — przynajmniej dla firm, które najmują szczudlarzy. Spadają bowiem ceny.

Połowa polskich szczudlarzy wyjeżdża ostatnio na wojaże do Dubaju i Kuwejtu. Polscy szczudlarze dostają na Bliskim Wschodzie 1 tys. USD na miesiąc plus wyżywienie i hotel.

Okiem eksperta

Na szczudłach do dzieci

Nasze sklepy chcą być przyjazne wszystkim członkom rodziny. Stąd pokoje zabaw dla dzieci, menu dziecięce w naszym barze, wreszcie szczudlarze, klowni, malowanie twarzy na potrzeby najwiekszych imprez. A gdy panowie chodzący na szczudłach rozdają maluchom baloniki, radość naszych najmniejszych gości jest naprawdę ogromna.

Joanna Łozińska IKEA Polska

Możesz zainteresować się również: