Duży problem z małymi bankami

opublikowano: 10-12-2018, 22:00

Istnieje ryzyko, że od 1 stycznia grupka banków spółdzielczych przestanie istnieć. Chyba że KNF je połączy albo zagłosuje wbrew sobie

27 listopada Komisja Nadzoru Finansowego nie zgodziła się, żeby Polski Bank Apeksowy (PBA) rozpoczął działalność, rozwiewając w ten sposób marzenia 43 spółdzielczych banków na powołanie trzeciego obok BPS i SGB zrzeszenia. Decyzja nadzoru ma daleko idące konsekwencje, które mogą sprawić, że zrealizowany zostanie słynny już „plan Zdzisława”. Choć nie wobec banków Leszka Czarneckiego.

Efekt motyla i jego skutki

Niedaleko Częstochowy w miejscowości Kłomnice przestał istnieć najmniejszy bank spółdzielczy w Polsce. W ubiegłym tygodniu Komisja Nadzoru Finansowego zezwoliła Śląskiemu Bankowi Spółdzielczemu Silesia z Katowic, żeby przejął mikrusa. Zezwoliła to eufemizm — połączenie jest ukoronowaniem wielomiesięcznych zabiegów, żeby ktoś przejął przynoszący straty, wykazujący ujemne kapitały bank, bo Marek Ch., były przewodniczący komisji, za punkt honoru postawił sobie, że za jego kadencji żaden bank ani SKOK nie upadnie. Latem nadzór znalazł chętnego do przejęcia, walne przejmowanego podjęło uchwałę o połączeniu, które wiązał się ze zobowiązaniem do pokrycia straty kłomnickiego banku i wtedy jeden ze 157 spółdzielców, do których bank należy, stanął okoniem i oprotestował w sądzie uchwały. Fuzja utknęła. KNF zaczęła obawiać się, że sąd nie zdąży rozstrzygnąć sporu przed końcem roku i w porozumieniu z resortem finansów i NBP zaczął prace nad słynną już teraz poprawką do ustawy o nadzorze „bank za złotówkę”, która zezwoli komisji na wywłaszczenie w trybie administracyjnym właścicieli banku i zadecydowanie o jego losie.

— Chodziło o to, żeby właśnie w przypadku obstrukcji — a w bankach spółdzielczych mają one czasem rodzinne podłoże — nie trzeba było czekać miesiącami na rozstrzygnięcie sądowe. Bank z Kłomnic to klasyczny przykład efektu motyla: poszło o drobiazg, a skończyło się na gigantycznej aferze — mówi rozmówca zbliżony do nadzoru.

Według naszego informatora, kiedy o poprawce do ustawy dowiedział się Leszek Czarnecki, nabrał przekonania, że regulacja wymierzona jest w niego i postanowił zdetonować bombę z nagraniami. Jednak nie tylko właściciel Idea Banku poczuł się zagrożony. Również grupa kilkudziesięciu banków spółdzielczych uznała, że ktoś próbuje uszyć im buty. Chodzi o banki, które nie należą do żadnego z dwóch zrzeszeń: BPS i SGB oraz istniejących przy nich systemów ochrony IPS (Institutional Protection Scheme), które są rodzajem towarzystw ubezpieczeń wzajemnych i w zamian za wnoszone składki zasilają w płynność swoich członków w razie potrzeby. Takich działających banków, według informacji KNF, było na koniec III kwartału tego roku 59.

Przejęcie za niezrzeszanie się

43 z nich to banki, które zawiązały Polski Bank Apeksowy. Inicjatywa jest pokłosiem swoistego buntu w sektorze spółdzielczym wobec działań nadzoru, który zaczął naciskać na banki na przystępowanie do IPS. Systemy ochronne to instytucje wprowadzone unijnymi dyrektywami, mającymi na celu zwiększenie odporności banków i całego rynku na kryzysy finansowe. Około 100 spółdzielców otwarcie sprzeciwiło się nagabywaniu nadzorcy. Jednym z powodów były zastrzeżenia do istniejących zrzeszeń i niewielkich korzyści, jakie bankom daje przynależność do nich. Nietrafione inwestycje wpędziły najpierw BPS, a później SGB, w straty finansowe.

PBA miał stanowić antidotum na grzechy większych zrzeszeń, skupić się tylko na obsłudze swoich członków i nie prowadzić działalności komercyjnej. 21 listopada 2017 r. KNF dała spółdzielcom zgodę na jego utworzenie. Głosowanie nad uchwałą miało dość kuriozalny przebieg, gdyż sześciu z ośmiu członków Komisji, w tym przewodniczący i zastępcy, wstrzymali się od głosu. Przeważyły dwa głosy na „tak”.

Spółdzielcy z PBA zabrali się za budowę banku, kupili systemy, opłacili kapitały, „podpięli się” do SWIFT-u i czekali na tzw. dużą licencję, czyli zgodę na rozpoczęcie działalności operacyjnej, którą mieli otrzymać w rok od uzyskania małej licencji. Mijały miesiące, a w sprawie nie działo się nic. Gorzej, w parlamencie pojawił się projekt ustawy o nadzorze z zapisem, który zmroził spółdzielców, gdyż daje on KNF prawo zastosowania narzędzi resolution (czyli takich, które pozwalają na wywłaszczenie właścicieli banków w ściśle określonych sytuacjach) również w stosunku do banku, który „nie spełnia obowiązku zrzeszania się”.

Sprawą zajął się wreszcie senator Grzegorz Bierecki, szef senackiej komisji finansów publicznych, akuszer i niejako ojciec chrzestny nowego zrzeszenia, gdyż to dzięki jego poprawce do ustawy do BFG w 2016 r. nowy bank mógł powstać (obniżono wtedy próg kapitałowy dla banków zrzeszających). Wniósł on poprawkę wykreślającą zapis o przejmowaniu banków niezrzeszonych. Podczas posiedzenia senackiej komisji 22 listopada przedstawiciel KNF wyjaśniał, że przepis nie jest wymierzony w PBA, ale że nadzór potrzebuje narzędzi resolution (do przejmowania, łączenia banków), których nie ma. Podał tu przykład banku stwarzającego problemy w procesie przejęcia. Jak można się domyślić, chodziło o bank z Kłomnic. Przypomniał, że zgodnie z unijnymi regulacjami do końca tego roku wygasają umowy zrzeszeń spółdzielczych i banki o kapitałach mniejszych niż 5 mln EUR, pozostające poza zrzeszeniami, od 1 stycznia 2019 r. nie będą mogły działać (banki z większymi kapitałami mają jeszcze 2 lata na znalezienie sobie zrzeszenia) Nadzór chce, żeby w razie zaistnienia takiego zdarzenia mieć narzędzia do ochrony depozytów klientów. Jak stwierdził, w sektorze są cztery takie małe banki.

— Usłyszawszy to wszystko — rozumiem, że jesteśmy jako członkowie komisji przekonani, że problem, który będzie rozwiązany,dotyczy kilku banków i że nie ma ryzyka, że dołączą do tego banki, które wybrały drogę PBA — stwierdził uspokojony senator Bierecki i wycofał własną poprawkę.

Plan Zdzisława na święta

Tydzień później KNF podała członkom nowego zrzeszenia czarną polewkę, stawiając ich w niezwykle trudnej sytuacji. PBA odwołał się od decyzji komisji. Tyle że drugą instancją jest KNF. Czasu na rozstrzygnięcie sprawy jest bardzo mało, gdyż z końcem roku wygasają umowy zrzeszenia BPS (w SGB wygasły 23 listopada). Komisja zbiera się 18 grudnia. Jeśli podtrzyma pierwszą decyzję, wówczas bankom z PBA zostanie dosłownie kilka dni na przystąpienie do BPS. Jak powiedziała w Senacie Anna Zwierzchowska, prezes PBA, przeszło połowa z 43 banków zrzeszenia ma kapitały mniejsze niż 5 mln EUR, co oznacza, że do drzwi BPS zapukać będzie musiało ponad 20 banków.

— Przystąpienie do zrzeszenia jest stosunkowo proste, bo udziały można po prostu kupić. Znacznie trudniej zakwalifikować się do IPS, gdyż trzeba spełnić formalne warunki dotyczące m.in. płynności, żeby zostać członkiem spółdzielni — mówi osoba z sektora spółdzielczego.

IPS nie może przyjmować banków w ciemno, musi zrobić audyt, przedłożyć rekomendację zarządowi BPS, a ten wystąpić o zgodę na przyjęcie kandydatów do rady nadzorczej. Wszystko w trakcie najdłuższych świąt Bożego Narodzenia w ostatnich latach, które trwają prawie 2 tygodnie. Nawet jeśli uda się ekspresem załatwić sprawę, pozostaje jeszcze jeden problem. Jak wynika z naszych informacji, 8-9 banków należących do PBA może mieć problem z przejściem kwalifikacji do IPS. Mówiąc inaczej, może nie uzyskać członkostwa w spółdzielni.

— Zgodnie z przepisami, jeśli do końca grudnia nie znajdą się w zrzeszeniu, od nowego roku nie będą mogły prowadzić działalności — mówi jeden z naszych rozmówców.

Możliwe są jeszcze dwa rozwiązania: 18 grudnia KNF „łamie się” i jednak zezwala na rozpoczęcie działalności PBA albo podtrzymuje decyzję, a wobec banków niezrzeszonych stosuje ustawowe narzędzie resolution. Ostatniej opcji, upadłości, raczej nikt nie bierze pod uwagę.

131 mld zł Tyle wynoszą aktywa wszystkich 550 banków spółdzielczych. To ok. 7 proc. aktywów sektora bankowego w Polsce. Aktywa banków zrzeszonych w PBA to również ok. 7 proc. aktywów sektora spółdzielczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Duży problem z małymi bankami