Dwaj panowie z rzęsami

BAW
opublikowano: 18-10-2017, 22:00

E-GAZELE  BIZNESU 2017: LIDER MAŁOPOLSKI — NOBLE LASHES (1. MIEJSCE W KRAJU)

Wejście w kosmetyki nie było proste. Nie wiedzieliśmy nawet, jaka jest różnica między maskarą a eyelinerem — wspominają właściciele firmy z Olkusza

Do mrugania. Noble Lashes to najpopularniejsza w Polsce marka sztucznych rzęs. Sprzedaje je i szkoli stylistki rzęs. Działa od 7 lat — mówi Paweł Wojciechowski (z prawej), który prowadzi firmę wspólnie z bratem Karolem.

Jak to niekiedy bywa, zaczęło się przez przypadek.

— Pewnego dnia kosmetyczka, znajoma mojego brata Karola, poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu dobrych jakościowo produktów do wchodzącego wówczas na rynek zabiegu przedłużania rzęs. Przyjrzałem się temu bliżej i odkryłem, że to wyjątkowa, niezagospodarowana jeszcze nisza. Wtedy zdecydowaliśmy z bratem, by rozpocząć biznes w tej branży, i założyliśmy Noble Lashes — opowiada Paweł Wojciechowski. Produkt, którym zajęli się bracia, był tak nietypowy, że któregoś dnia zadzwonili do nich z TVN. Chcieli ich pokazać w programie „Kobiecy biznes”. A że reklama jest dźwignią handlu, więc nie mogli odmówić.

— Od wejścia na rynek firma Noble Lashes szybko się rozwijała. W pierwszych tygodniach wszystkie produkty mieściły się w jednej szafie. Trzy miesiące później zajmowały już cały pokój. W następnym roku kupiliśmy mieszkanie, które wystarczyło zaledwie na sześć miesięcy. Szybko przenieśliśmy się do nowego budynku. Po niespełna pół roku wynajęliśmy jeszcze większy i zainwestowaliśmy w sieć magazynów, aby pomieścić stale rosnące zapasy. W tym roku wynajęliśmy dodatkową przestrzeń, która umożliwia wykorzystanie nowoczesnych technologii magazynowych, i przygotowujemy się do budowy siedziby, o czym zawsze marzyliśmy — mówią właściciele. Na sukces marki pracuje dzisiaj ponad 60 osób. Poza sprzedażą 43 instruktorów firmy prowadzi szkolenia dla stylistek rzęs. Dotychczas przeszkolili ich 5834, z czego ponad 500 spoza Polski. Noble Lashes ma franczyzowe sklepy stacjonarne m.in. w Krakowie, Warszawie, Katowicach, Bydgoszczy i Poznaniu. Współpracuje też z wieloma innymi sklepami. Za granicą, m.in. w Holandii i Portugalii, rozwinęła sieć wyłącznych dystrybutorów. — Eksport daje już 26 proc. przychodu firmy. Niesamowicie motywuje mnie to, że mamy wielu klientów w Norwegii, Niemczech i Szwajcarii. To kraje, które Polacy zawsze uważali za bardziej rozwinięte. Ich mieszkańcy kupują produkty naszej polskiej marki, cenią ich jakość i są najbardziej lojalnymi klientami. Kiedyś polskie firmy sprzedawałyprodukty z niemieckimi metkami. Jesteśmy dumni, że nasi klienci z największych krajów europejskich kupują rzęsy od polskiej firmy i chwalą się tym na stronach swoich salonów kosmetycznych — podkreśla Paweł Wojciechowski. Bracia Wojciechowscy twierdzą, że największą siłą ich firmy są ludzie.

— To osoby z pasją i sercem, które nie boją się wyzwań. Nasze instruktorki przekazują kursantkom wiedzę i wspierają ich rozwój. Nasi pracownicy na co dzień troszczą się o klientów, doradzając im i pomagając. Podobnie jak nasi partnerzy i franczyzobiorcy. Oni tworzą Noble Lashes — mówią właściciele. Paweł Wojciechowski uważa, że ich firma wyróżnia się działaniami marketingowymi. Jako jedyni wydają fachowe czasopismo dla stylistek rzęs — „Lash News”, współpracują ze znanymi firmami ze świata mody. Niedawno nawiązali współpracę przy organizacji pokazu nowej kolekcji Gianniego Versace, dbając o zalotne spojrzenia modelek prezentujących jego kreacje. Plany? Utrzymanie pozycji lidera w Polsce, dwukrotne zwiększenie udziału w rynku niemieckim i otwarcie sklepu w Madrycie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BAW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dwaj panowie z rzęsami