Dwie różne drogi BZ WBK i mBanku

opublikowano: 22-06-2015, 00:00

Różne życiorysy, temperament i charakter – BZ WBK i mBank od lat idą łeb w łeb, choć zupełnie inną drogą

Dwa różne życiorysy, różne profile osobowościowe, temperament i charakter — BZ WBK i mBank od lat idą niemal łeb w łeb, choć zupełnie innymi drogami. W branżowej stawce rywalizację o stopień zadowolenia akcjonariuszy zdecydowanie wygrał BZ WBK. Każdy złoty, zainwestowany przed dziesięciu laty w akcje instytucji, kierowanej przez Mateusza Morawieckiego, przyniósł do dziś 3 zł zwrotu — także w formie dywidendy, którą bank regularnie dzielił się z akcjonariuszami. Drugi w branżowym rankingu mBank przyniósł trochę mniej zysku — 2,81 zł.

Strategia przejęć

BZ WBK i mBank reprezentują dwa zupełnie różne style i strategie bankowe. Bank Zachodni jest typowym przedstawicielem tej części sektora bankowego, która powiększała skalę biznesu poprzez przejęcia, robiąc to na tyle umiejętnie, że suma 1+1 wynosiła dwa z hakiem. W 2005 r. bank rozmiarami przypominał dzisiejszego Aliora, gdyż jego suma bilansowa wynosiła wówczas 27,6 mld zł. Dwa lata później, na koniec I kwartału 2008 r., aktywa były już prawie 20 mld zł większe i zbliżały się do 45 mld zł. Maj 2007 r. stanowi ważną datę w historii banku, bo wtedy właśnie doszło do zmiany w fotelu prezesa i stery przejął Mateusz Morawiecki. Wyniki banku napędzała wówczas Arka, wehikuł funduszy inwestycyjnych, które na progu kryzysu sprzedawały się jak ciepłe bułeczki.

W przeddzień kryzysu finansowego, który wybuchł jesienią 2008 r., Arka płynęła pod pełnymi żaglami. Bank zaczął jednak zmieniać kurs w kierunku bankowości detalicznej, oferty dla MSP, ograniczając zaangażowanie na rynku property, na którym jego obecność była wyraźnie zauważalna i w efekcie, kiedy przyszedł kryzysowy sztorm, BZ WBK udało się wymanewrować i wyjść z opresji suchą nogą. Tak jak u konkurentów wynik 2009 r. był znacznie słabszy niż rok wcześniej, niemniej bank uniknął zwolnień grupowych, a zarząd, jako jedyny w branży, obniżył wynagrodzenie swoje i kluczowych menedżerów. Kryzys zatopił właściciela BZ WBK — Allied Irish Bank, który musiał sprzedać biznes w Polsce w 2011 r. Nabywca — Grupa Santander — w Polsce był obecny od połowy 2000 r., kiedy przejął wrocławskie PTF i na jego bazie zbudował consumerowy bank. W 2009 r. dołączył do niego AIG Bank Polska, tworząc Santander Consumer Bank.

Dwa lata po przejęciu BZ WBK Hiszpanie odkupili od KBC Kredyt Bank i stworzyli trzecią co do wielkości grupę bankową z aktywami 131,4 mld zł. Suma bilansowa banku urosła o ponad 100 mld zł, co daje trzecią pozycję w sektorze. Bank obsługuje 4,3 mln klientów i jest w czołówce pod względem liczby otwierania nowych rachunków i sprzedaży krzyżowej, w czym w kampanii reklamowej wspiera go cała plejada zagranicznych i krajowych gwiazd kina i sportu.

Od zera do…

Zupełnie inna była droga mBanku, o którym można powiedzieć, że właściwie jest największym bankowym greenfield w kraju. Dekadę temu nosił szyld BRE Bank i wychodził z trudnego okresu lat 2002-04, kiedy notował ciężkie straty z tytułu działalności inwestycyjnej. Suma bilansowa miała wartość 32,7 mld zł. 2005 r. był znamienny, ponieważ wówczas mBank, detaliczne dziecko BRE, po czterech latach działalności zaczął przynosić zyski. Od tego momentu detal zaczyna mieć coraz większy wpływ na biznes banku, pomnażając wyniki, ale też przynosząc problemy.

To właśnie w tamtym okresie ma swoje korzenie ciągnący się do dzisiaj spór z „nabitymi w mBank”. Kryzys 2008 r. uderzył w BRE mocniej niż w BZ WBK, ponieważ bank w dużej mierze zarabiał na hossie kredytów walutowych. W pierwszych miesiącach po upadku Lehman Brothers trzeba było zupełnie przemodelować sprzedaż, co z czasem udało się z powodzeniem zrobić. mBank ani na chwilę nie stracił też magnetycznych umiejętności pozyskiwania nowych klientów, zręcznie budując komunikację odwołującą się do młodości i nowoczesności. Dzisiaj obsługuje już ponad 4 mln osób. Wartość sumy bilansowej, która w ciągu dekady urosła o 275 proc., do 123 mld zł, daje mu czwarte miejsce w branży, tuż za BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu