Dwóch inwestorów jedzie do Pesy

opublikowano: 25-02-2018, 22:00

Skoda i PFR to najmocniejsi kandydaci na inwestorów w bydgoskiej spółce. Jeden z nich wkrótce ma dostać wyłączność na negocjacje

Ważą się losy Pesy. Banki chciały, by do końca marca spółka pozyskała inwestora, który ją dokapitalizuje i pomoże w spłacie 200 mln zł restrukturyzacyjnego kredytu. Spółka jest w trudnej sytuacji finansowej, dlatego potrzebuje silnego partnera. W grę wchodzi też odkupienie akcji od właścicieli, czyli polskich menedżerów, którzy rozwinęli Pesę na bazie dawnego Zakładu Napraw Taboru Kolejowego. Finalizacja rozmów z inwestorami w marcu jest mało prawdopodobna, ale negocjacje wejdą w nową fazę. Z informacji „PB” wynika, że w najbliższych dniach właściciele i menedżerowie Pesy dadzą wyłączność na negocjacje wybranemu partnerowi. W procesie jest dwóch kandydatów — Polski Fundusz Rozwoju (PFR) oraz czeska Skoda.

Tomasz Zaboklicki, jest jednym z głównych
akcjonariuszy mających wpływ na wybór inwestora. Gdy kierował Pesą promował
koncepcję rynkowej konsolidacji pod egidą PFR, ale obecnie przychyla się do
wyboru Skody.
Wyświetl galerię [1/4]

Tomasz Zaboklicki, jest jednym z głównych akcjonariuszy mających wpływ na wybór inwestora. Gdy kierował Pesą promował koncepcję rynkowej konsolidacji pod egidą PFR, ale obecnie przychyla się do wyboru Skody.

— Pojawiają się obawy, że jeśli jeden z tych podmiotów otrzyma wyłączność i nie uda się z nim uzgodnić korzystnych warunków transakcji, trudno będzie wrócić do rozmów z drugim z potencjalnych partnerów. Wybrać jednak wreszcie trzeba — mówi jeden z naszych rozmówców.

Europejskie przejęcie...

Trudno spekulować, kto otrzyma prawo do dalszych rozmów. Z naszych informacji wynika, że krajowe banki kibicują PFR, z kolei menedżerowie bydgoskiej spółki widzą korzyści w połączeniu sił ze Skodą.

— Dla Pesy wejście czeskiego inwestora może być ko rzystne ponieważ wówczas nie ogranicza się do rozwoju na krajowym rynku — mówi nasz rozmówca.

Jego zdaniem połączenie dwóch środkowoeuropejskich firm może być alternatywą dla Alstomu i Siemensa, które myślą o konsolidacji. Skoda ma spore szanse na inwestycję w Pesę, bo ostatnio została wzmocniona kapitałowo. Kupiła ją grupa finansowa PPF, zarządzana przez Petra Kellnera, najbogatszego Czecha z majątkiem szacowanym na ponad 11 mld EUR. Równocześnie do „PB” docierają próby podważenia wiarygodność tego inwestora, a na takie doniesienia mogą także zwracać uwagę polskie instytucje finansowe. Skoda jest zaawansowana w procesie rozmów dotyczących Pesy, bo obserwuje ją od dawna. Już wiele miesięcy temu, kiedy czeską spółkę próbowali kupić Chińczycy, pojawiały się informacje że za jej pośrednictwem kupią Pesę. Z aliansu Skody i chińskich inwestorów nic nie wyszło, ale jest ona nadal mocnym kandydatem do przejęcia polskiej firmy. 

Zapytaliśmy przedstawicieli Skody Transportation czy firma złożyła ofertę, jaką część akcji polskiego producenta chciałaby kupić i kiedy spodziewa się sfinalizowania transakcji. Odpowiedź była jednak wymijająca.

- Spekulacji dotyczących planów akwizycyjnych grupy Škoda Transportation z zasady nie komentujemy –  napisała nam Lubomíra Černá, szefowa działu komunikacji korporacyjnej i marketingu czeskiej spółki.

...lub krajowa fuzja

Procesu inwestycyjnego nie chce też komentować Paweł Borys, prezes PFR. Przypomina jedynie, że fundusz jest zainteresowany rozwojem bydgoskiej spółki. Ma nawet bardziej dalekosiężne plany dotyczące konsolidacji i budowy na polskim rynku silnego producenta taboru kolejowego i miejskiego. W tym celu negocjuje także z Newagiem, którego akcjonariuszem są podmioty związanez polskim inwestorem — Zbigniewem Jakubasem. PFR może zainwestować w Pesę 300 mln zł. Dotychczas prognozowano, że 200 mln zł pójdzie na spłatę kredytu zaciągniętego w polskich bankach, a reszta pieniędzy posłuży do finansowania bieżącej działalności. Niewykluczone jednak, że krajowy fundusz podejmie negocjacje i zyska lepsze warunki spłaty bankowego długu, co korzystnie wpłynie na bieżące finansowanie Pesy.

Ryzyko i portfel

Jeśli z którymś z inwestorów uda się uzgodnić warunki transakcji w grę wchodzi podpisanie umowy warunkowej. Trudne do ocenienia jest bowiem ryzyko związane z realizacją przez Pesę kredytu na dostawę pociągów spalinowych dla niemieckiej grupy DB. Bydgoska spółka ma opóźnienia w produkcji i pozyskaniu homologacji tych składów na niemieckim rynku, grożą jej więc kary. Spółka wyprodukowała już wiele składów dla DB i przygotowuje się do ich dostawy. W maju powinna otrzymać dopuszczenie do ruchu i wówczas może okazać się czy i jakie skutki finansowe będzie mieć dla niej niemiecki kontrakt. Do tego czasu powinna też pozyskać inwestora, który zapewni jej stabilne finansowanie.

Krzysztof Sędzikowski, prezes Pesy nie chciał rozmawiać o nazwach i ofertach potencjalnych partnerów. Podkreśla jedynie, że w spółce jest prowadzony proces restrukturyzacji, a wybrany inwestor może zapewnić jego kontynuację i wzmocnić finansowo spółkę w budowie i realizacji nowego portfela zamówień. Jeszcze kilka miesięcy temu Pesą interesowało się więcej podmiotów, ale nie dotrwały do obecnej fazy postępowania. W tym gronie był hiszpański CAF, chiński CRRC oraz Stadler. Obecnie już żaden z nich nie jest brany pod uwagę.

A takie ciekawe dane w kontekście informacji "PB" przytacza SpotData.pl

Współpraca Bartłomiej Mayer

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Dwóch inwestorów jedzie do Pesy