Według informatorów gazety, plan zakłada przejęcie kontroli nad państwowym wenezuelskim koncernem naftowym Petróleos de Venezuela SA (PDVSA). Ponieważ Wenezuela ma największe złoża ropy na świecie, USA dysponowałyby większością rezerw surowca na półkuli zachodniej. To pozwoliłoby im trwale wpływać na ceny. Według informatorów The Wall Street Journal, Trump wielokrotnie mówił o potrzebie obniżenia kursu ropy do 50 USD w celu redukcji kosztów energii dla amerykańskich konsumentów. Pomogłoby mu to w utrzymaniu kontroli nad Kongresem po wyborach uzupełniających w listopadzie tego roku.
W poniedziałek prezydent USA mówil, że wierzy, iż dostęp do wenezuelskich rezerw ropy naftowej pozwoli obniżyć ceny ropy. Amerykańskie firmy naftowe patrzą na to sceptycznie. Zwracają uwagę, że cena ropy już jest niska, a poziom 50 USD uważają za krytyczny dla opłacalności wydobycia. Kurs surowca spadał wyraźnie przez poprzednie dwie sesje po tym jak Trump ogłosił we wtorek, że Wenezuela dostarczy USA od 30 do 50 mln baryłek ropy objętej dotychczas sankcjami. Amerykański sekretarz energii Chris Wright oświadczył w środę, że USA zamierzają "bezterminowo" kontrolować sprzedaż wenezuelskiej ropy. Tego samego dnia prezydent Trump ogłosił, że za pieniądze z eksportu ropy do USA Wenezuela będzie kupować wyłącznie produkty amerykańskie, m.in. rolne, leki, urządzenia medyczne i sprzęt stosowany w infrastrukturze energetycznej.
Ropa drożeje w czwartek rano po dwóch dniach wyraźnego spadku ceny po jej skoku w poniedziałek wywołanym wiadomością o odsunięciu przez USA od władzy prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro. Kurs baryłki ropy Brent z wiodących, marcowych kontraktów, rośnie o 0,45 proc. do 60,23 USD. Amerykańska ropa WTI z wiodących, lutowych kontraktów drożeje o 0,45 proc. do 56,25 USD.
