Dywidendowe łowy czas zacząć

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2010-03-09 06:29

W tym roku giełdowe blue chipy wypłacą akcjonariuszom 8,5 mld zł premii z zysków. Które najwięcej?

Na warszawskim parkiecie trwa sezon wyników finansowych za IV kwartał. Na razie jest lepiej, niż spodziewali się analitycy. Lada moment ruszy sezon dywidendowy. Pierwsze spółki już zresztą zaczęły dzielić ubiegłoroczne zyski. Jakich dywidend można się spodziewać? Rewelacji nie będzie, choć analitycy liczą, że wypłacana dla akcjonariuszy nagroda będzie wyższa, niż rok temu.

— Rok temu blue chipy przeznaczyły na dywidendę 8,04 mld zł. W tym roku spodziewam się, że kwota ta wzrośnie o 5-6 proc. Ze wstępnych deklaracji spółek wynika, że w grę wchodzi około 8,5 mld zł, ale pod warunkiem, że KGHM wypłaci tyle, co w zeszłym roku. Kwota może być jeszcze wyższa, jeśli na dywidendę zdecyduje się Pekao — ocenia Krzysztof Pado, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Do rekordu daleko

Do tej pory rekordowym był rok 2008. Wówczas aż 111 spółek giełdowych wypłaciło ponad 32 mld zł w postaci premii z zysków. Na blue chipy przypadło wtedy 12,5 mld zł.

— Zanosi się, że ten rok będzie gorszy niż rekordowe lata (2007 i 2008). Może być jednak lepszy niż zeszły rok. Co dalej? Istotnie lepszym pod względem wypłaty premii powinien być już 2011 rok, w którym wyższe premie mogłyby płacić banki i Orlen — ocenia Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

Według Krzysztofa Pado w kolejnych latach dynamika wypłacanych dywidend na szerokim rynku może się utrzymywać na poziomie 5-6 proc.

To przez wyniki

W ostatnich latach zdążyliśmy się przyzwyczaić, że niemal co trzecia spółka z GPW dzieliła się zyskami z akcjonariuszami. W tym roku, jak na razie, deklaracje wypłaty dywidendy złożyły 33 spółki, czyli co 11 notowana na głównym parkiecie giełdy. Choć w najbliższych tygodniach płatników zapewne przybędzie, to jednak spółek dywidendowych może być mniej, niż w ubiegłym roku.

— Słabe wyniki spółek w 2009 roku mogą sugerować, że na kokosy w postaci dywidend nie ma co liczyć. Dopiero w kolejnych latach płacone premie dla akcjonariuszy powinny być wyższe, bo wyniki powinny się poprawiać — uważa Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.
Banki nadrobią zaległości

Według szefa działu analiz Millennium DM inaczej może wyglądać sytuacja w bankach. W tym sektorze, po roku zaciskania pasa, powinien znowu powrócić trend do wypłacania dywidend.

— W tym roku banki mogą nawet chcieć wypłacić więcej niż zwykle, by w ten sposób nadrobić ubiegłoroczne zaległości. Później ich polityka dywidendowa powinna wrócić do normy — przewiduje Marcin Materna. Na parkiecie dywidendę zadeklarowali już przedstawiciele: PKO BP, BZ WBK oraz Handlowego.

Dywidendy u maluchów

Jednym z tegorocznych rekordzistów w wypłacie premii będzie Żywiec. Zarząd spółki proponuje akcjonariuszom, by dywidenda za 2009 rok wynosiła aż 48 zł za jedną akcję. To daje stopę dywidendy na poziomie blisko 10 proc. Pod tym względem będzie to zapewne jedna z najbardziej sowitych dywidend.

Analitycy sugerują, aby szukając dywidendowych perełek zwrócić też uwagę na mniejsze firmy. — Część spółek jest po programach inwestycyjnych i jeśli nie są wysoko zadłużone mogą decydować się na hojne dywidendy. Kandydatów do takich wypłat szukałbym wśród mniejszych spółek. Natomiast spółki wysoko zadłużone lub mające na oku projekty inwestycyjne czy konsolidacyjne będą wolały zatrzymać środki w firmie — zauważa Michał Marczak.

Możesz zainteresować się również: