ECB powinien ściąć stopy
Analitycy, którzy powszechnie spodziewali się wtorkowej obniżki stóp procentowych przez amerykański Fed o 25 punktów, teraz liczą na podobne posunięcie ze strony Europejskiego Banku Centralnego.
Jeszcze nie opadły emocje po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego Fed, a ekonomiści już skierowali oczy na Europę. 30 sierpnia odbędzie się posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i większość analityków stawia tym razem na redukcję stóp.
Wyczekiwany ruch
11 na 16 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg uznało, że ECB zetnie stopy jeszcze w tym miesiącu. Większość postawiła na redukcję głównej stopy refinansowej o 25 pkt, z obecnych 4,5 proc., a tylko jeden spodziewa się, że będzie to 50 pkt. Dawno wśród ekonomistów nie było takiej zgody co do polityki europejskiego banku.
— Jeżeli ECB nie zdecyduje się jednak na cięcia stóp już w przyszłym tygodniu, to niewątpliwie zrobi to 13 września — wynika z ankiety Bloomberga.
Ekonomiści zakładają, że główna stopa procentowa w Eurolandzie powinna wynieść 4 proc.
W tym roku ECB obniżył stopy tylko raz —10 maja — i było to spowodowane obawami o ostre spowolnienie gospodarcze. Teraz za redukcją oprocentowania przemawia przede wszystkim wyhamowanie inflacji. W lipcu spadła ona w Eurolandzie do 2,8 proc., z 3 proc. w czerwcu. W całej Unii Europejskiej wzrost cen w stosunku rocznym wyniósł w lipcu 2,6 proc.
Absurdalny cel
Jest to wciąż o dużo więcej niż 2 proc. zakładane przez ECB. Jednak ekonomiści coraz częściej mówią o absurdzie w realizacji tego celu w momencie, gdy gospodarka zwalnia, a zza Atlantyku zagląda widmo recesji. W drugim kwartale Niemcy, Francja i Holandia nie zanotowały wzrostu gospodarczego. ECB przyznał zresztą w sierpniowym raporcie, że prawdopodobnie nie uda się zrealizować tegorocznych założeń wzrostu.
O ile posunięcia Fed można przewidzieć, o tyle polityka ECB staje się dla większości ekonomistów coraz bardziej niezrozumiała. Nie najlepiej świadczy to o europejskim banku, który wciąż nie może zbudować sobie prestiżu.