Cena złota spot po godz. 6 czasu polskiego rosła o 1,5 proc. do 5064,83 USD za uncję, zaś w przypadku kontaktów terminowych z dostawą w lutym był to wzrost o 1,48 proc. do 5053,60 USD za uncję.
W piątek powyżej psychologicznej bariery 100 USD za uncję zdrożało również srebro. W poniedziałek trend zwyżkowy był kontynuowany i kruszec ten po godz. 6 kosztował już 107,48 USD za uncję.
W ubiegłym roku ceny złota wzrosły o 64 proc., a w tym roku już o dodatkowe 17 proc. - wylicza Reuters. W przypadku srebra wzrost był jeszcze bardziej imponujący i sięgnął w 2025 roku 147 proc.
Żółty metal jest wspierany przede wszystkim przez utrzymujący się popyt na bezpieczne aktywa w okresie niepewności gospodarczej, luzowanie polityki pieniężnej w USA oraz intensywne zakupy dokonywane przez banki centralne, w tym NBP. Prezes Adam Glapiński deklaruje, że bank centralny będzie dążyć do posiadania 700 ton złota. Obecnie jest to ok. 550 ton.
W ubiegłym tygodniu zaktualizowaną prognozę dotyczącą cen złota przedstawił Goldman Sachs. Bank inwestycyjny spodziewa się, że kruszec będzie nadal drożeć i na koniec 2026 roku cena za uncję wyniesie 5400 USD. Wcześniej wskazywał, że będzie to 4900 USD za uncję.
