Dość kapitałochłonnych inwestycji, czas na dywidendę — ogłosił zarząd Eko-Exportu, producenta mikrosfery z Bielska- -Białej. Do akcjonariuszy trafi 50-65 proc. tegorocznego zysku netto. Z zysku za 2014 r. dostaną 60-70 proc., za 2015 r. — 60-80 proc., a za 2016 r. — nawet 70-90 proc. zysku netto. Według prognoz, w 2013 r. Eko-Export ma wypracować 45 mln zł przychodu i 16,6 mln zł zysku netto. To oznacza, że na akcję wypłaci 0,79-1 zł. Spółka w swojej giełdowej historii tylko raz wypłaciła dywidendę — za zysk z 2011 r. Na akcję przypadło po 0,2 zł.
![WSCHÓD — ZACHÓD: Dla Eko-Exportu, którego założycielem
jest Zbigniew Bokun, lokalizacja w Polsce jest bardzo korzystna.
Surowiec kupuje w krajach dawnego Związku Radzieckiego,
przerabia go pod własnym nadzorem w Bielsku-Białej, a odbiorców
ma w USA i zachodniej Europie. [FOT. LC] WSCHÓD — ZACHÓD: Dla Eko-Exportu, którego założycielem
jest Zbigniew Bokun, lokalizacja w Polsce jest bardzo korzystna.
Surowiec kupuje w krajach dawnego Związku Radzieckiego,
przerabia go pod własnym nadzorem w Bielsku-Białej, a odbiorców
ma w USA i zachodniej Europie. [FOT. LC]](http://images.pb.pl/filtered/d22fed4c-301e-43b1-88cf-8996b1bb5ad1/8e611b5a-e47c-53e3-8367-4d0d486a6bbb_w_830.jpg)
— Jesteśmy po przeprowadzeniu najważniejszych inwestycji, chcemy wypłacać jak najwyższą dywidendę. Biorąc pod uwagę, że nasz biznesplan przewiduje w najbliższych latach skokowy wzrost wartości przerobu, a co za tym idzie — zysków, również dywidenda będzie rosła — mówi Zbigniew Bokun, założyciel i dyrektor rozwoju Eko-Exportu.
Spółka w ostatnich latach wydała 1,7 mln zł na modernizację i zwiększenie mocy przerobowych w zakładzie w Bielsku- -Białej. To tutaj surowiec jest czyszczony, frakcjowany i uszlachetniany. W Kazachstanie buduje pierwsze stacjonarne urządzenie do pobierania mikrosfery wprost z elektrowni. Bez suszarni i urządzeń pakujących będzie kosztowało około 1,5 mln EUR. Mikrosfera jest produktem ubocznym spalania węgla kamiennego wysypywanym do specjalnych gigantycznychjezior. Tradycyjny sposób jej odbierania polega na połowie mokrego surowca i jest zależny od relatywnie krótkiego kazachskiego lata. Nowe instalacje mają czynnik sezonowości wyeliminować. Pierwsza — w Astanie — miała być gotowa pod koniec tego roku.
— Już ponieśliśmy główne koszty, jakim jest opracowanie urządzenia, zakup patentu i przygotowanie projektu. Część urządzeń jest już gotowa, ale prace budowlane są opóźnione z powodu wielkich powodzi, które nawiedziły Kazachstan. Instalacja powinna być uruchomiona w pierwszej połowie przyszłego roku. Nie wpłynie to jednak na wykonanie prognoz, bo te były kalkulowane bez uwzględnienia tego urządzenia. Kolejne takie inwestycje przy innych elektrowniach będą już znacznie mniej kapitałochłonne — mówi Zbigniew Bokun.
Moce wytwórcze Eko-Exportu to około 70 tys. ton surowca rocznie, w tym roku spółka przerobi około 11 tys. ton.
W pierwszym półroczu 2013 r. spółka wypracowała 16,1 mln zł przychodów (wzrost o 68 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 2012 r.), 6,5 mln zł zysku operacyjnego (+307 proc.) i 5,5 mln zł zysku netto (+443 proc.). To 36 proc. zapowiadanych na ten rok przychodów i 33 proc. zysku netto. Zarząd zapowiada, że nie będzie problemu z nadrobieniem tego w drugim półroczu. Po zapowiedzi dywidend kurs Eko Exportu wzrósł wczoraj o 7 proc. Tylko przez ostatni rok akcje bielskiego producenta mikrosfery podrożały o 140 proc.