Eksportowa trampolina

opublikowano: 12-02-2014, 00:00

Przez pół roku dynamika eksportu będzie rosła. Potem zdecydowanie osłabnie — przewidują twórcy raportu ISR.

W ciągu dwóch ostatnich lat eksport napędzał wzrost PKB, stając się coraz ważniejszą gałęzią polskiej gospodarki. Także w najtrudniejszych kwartałach, a więc w czasie spowolnienia z połowy 2012 r., jego dynamika była dodatnia, natomiast dynamika konsumpcji i nakładów na środki trwałe przez co najmniej dwa kwartały — ujemna. Jak będzie w najbliższych miesiącach? To postanowił zbadać zespół działający w ramach programu „Instrument Szybkiego Reagowania” (ISR) realizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

Tempo jeszcze w górę

Wnioski z analiz? W tym półroczu dynamika eksportu będzie szybko rosła, nawet o ok. 15 proc., po czym nastąpi wyhamowanie. Zdaniem specjalistów ISR, na początku 2015 r. jego dynamika spadnie do poziomu 2-3 proc., a wkład eksportu do PKB będzie miał charakter wygasający. Zespół przygotowuje też alternatywną prognozę — z wyłączonym elementem cykliczności zjawisk w gospodarce. Według niej dynamika eksportu w tym półroczu będzie niższa, choć i tak sięgnie 10 proc. Następnie zacznie słabnąć, ale znacznie wolniej niż w prognozie uwzględniającej cykliczność.

— Prognozy eksportu są szczególnie trudne do opracowania, bo bardzo wiele zależy od czynników zewnętrznych, takich jak koniunktura u naszych partnerów handlowych, stabilność światowego systemu finansowego, relacje kursowe czy apetyt na ryzyko inwestorów — podkreśla Michał Bonin z PARP, koordynator projektu ISR. Według eksperckiego raportu „źródłem niepewności w UE pozostaje wysoki poziom zadłużenia (publicznego i prywatnego) i jakość aktywów instytucji finansowych”. Natomiast pozytywną informacją dla eksporterów jest rosnący optymizm producentów i konsumentów oraz utrzymujący się wzrost sprzedaży detalicznej. Duże znaczenie ma także opłacalny kurs eksportu. Obecny — niedowartościowany — kurs złotego jest korzystny dla eksporterów.

Gdzie wysłać towar

W jakich krajach w obecnych warunkach najlepiej szukać zbytu?

— Największe gospodarki strefy euro, czyli niemiecka i francuska, będące jednocześnie naszymi najważniejszymi europejskimi rynkami zbytu, nie zostały dotknięte kryzysem bankowym w takim stopniu, jak Hiszpania, Irlandia, Portugalia i Grecja. Prawdopodobnie zatem obie powrócą do swojego tempa wzrostu przed kryzysem, które było relatywnie niskie, na poziomie 1-2 proc., ale wystarczające, aby wspierać relatywnie wyższe tempo wzrostu w gospodarce polskiej. Co więcej, stopniowe ożywienie następuje także w gospodarkach brytyjskiej i włoskiej, odgrywających znaczącą rolę w polskim eksporcie — tłumaczy prof. Hausner, szef zespołu ekspertów ISR.

Coraz większe znaczenie dla eksporterów będzie miał w tym roku Wschód. Ekspansja na rynek rosyjski, białoruski i ukraiński może okazać się opłacalna dla producentów m.in. żywności, kosmetyków i artykułów gospodarstwa domowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy