El-Net trafił jednak do Netii

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-01-30 00:00

Elektrim kwestionuje prawo sprzedaży El-Netu. Netia się tym nie martwi — już widzi w swojej grupie Telefonię Dialog.

Po wielu miesiącach bojów Netii, notowanemu na warszawskiej giełdzie operatorowi telekomunikacyjnemu, udało się przejąć El-Net, mniejszego konkurenta związanego z grupą Elektrimu Telekomunikacja (ET). Spółka wygrała walkę o spółkę z konsorcjum inwestorów finansowych skupionych wokół Raiffeisen Investment Polska.

Apetyt rośnie

To nie koniec konsolidacyjnych planów Netii.

— Mam nadzieję, że Dialog będzie następny — mówi Wojciech Mądalski, prezes Netii.

Dzięki przejęciu El-Netu Netia została największym operatorem niezależnym na krajowym rynku. Z jej usług korzysta około 420 tys. abonentów. KGHM, 100-proc. udziałowiec Telefonii Dialog, do wczoraj największego operatora niezależnego, informował wcześniej, że chce sprzedać spółkę.

— Trwa przetarg, w którym bierzemy udział — dodaje prezes Netii.

Netia chce zdobyć 10 proc. rynku telekomunikacyjnego (po transakcji z El-Netem ma niecałe 4 proc.). Na przejęcia jest gotowa wydać nawet 600 mln zł.

Jasna sprawa?

Netia odkupiła El-Net od związanej z BRE Bankiem spółki Tele-Tech Investment (TTI). 100 proc. kapitału El-Netu, wszystkie zobowiązania długoterminowe operatora wobec ET oraz konsorcjum banków wyceniono na 96,5 mln zł.

— Jesteśmy właścicielami spółki i całego jej długu. Można powiedzieć więc, że El-Net jest czystą, oddłużoną spółką — dodaje Wojciech Mądalski.

TTI to spółka inwestycyjna BRE Banku wykorzystywana przy transakcjach kapitałowych (m.in. przy odkupieniu producenta kas fiskalnych — Optimusa IC). Zaraz przed transakcją z Netią TTI odkupił El-Net od Elektrimu Telekomunikacji. Jeszcze w ubiegłym roku BRE Bank podpisał w tej sprawie umowę w ET. Umowę, kwestionowaną przez Elektrim, 49-proc. udziałowca Elektrimu Telekomunikacji.

— Zgodę na sprzedaż El-Netu mogło wydać tylko walne zgromadzenie udziałowców Elektrimu Telekomunikacji podejmując uchwałę kwalifikowaną większością głosów — mówi Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu.

Nie wykluczyła, że w tej sytuacji Elektrim wystąpi na drogę sądową. 51 proc. udziałów w ET ma francuski Vivendi, który wcześniej deklarował chęć sprzedaży El-Netu. Pojawiły się też informacje, że sprzedaż El-Netu zaakceptowała rada nadzorcza ET, a to — zdaniem francuskiej części zarządu ET — wystarcza do sprzedaży operatora.

Możesz zainteresować się również: