Elektrim jest gotów sprzedać wszystko

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-09-19 00:00

Do kolejnej rundy negocjacji z zarządem Elektrimu obligatariusze usiądą z wynegocjowanym już wstępnym porozumieniem, które poprzednie władze holdingu zerwały. Strony mają czas do 7 października. Zarówno władze holdingu, jak i wierzyciele poważnie liczą się z upadłością spółki.

Zarząd Elektrimu nie wyklucza, że po rozwiązaniu sporu z wierzycielami, spółka nie będzie miała już aktywów, lecz jedynie pieniądze z ich sprzedaży.

— Nie przyszedłem do Elektrimu z konkretną wizją rozwoju spółki. Teraz mam jedno zadanie: dojść do porozumienia z obligatariuszami i zachować jak największą wartość dla akcjonariuszy. Tą wartością może być gotówka — mówi Wojciech Janczyk, prezes Elektrimu.

Jego zdaniem, są duże szanse na uratowanie Elektrimu przed bankructwem. Podobnie twierdziły poprzednie władze holdingu na początku kolejnych kadencji.

— Zrobię wszystko, aby zgodnie z prawem wycofać wniosek o upadłość. Warunkiem jest wykonalne porozumienie z wierzycielami. Bez gwarancji takiego porozumienia można spodziewać się najgorszego — dodaje Wojciech Janczyk.

Rozprawę upadłościową Elektrimu sąd zwołał na 7 października. Kilka miesięcy temu Elektrim nie dogadał się z wierzycielami, którym winien jest około 2 mld zł, w ramach postępowania układowego. Później doszło do porozumienia, które jednak ostatecznie zostało przez Elektrim zerwane.

— Podstawą negocjacji jest wstępnie zawarte porozumienie wypowiedziane przez poprzedni zarząd, które zakładało m.in. wykupienie przez BRE Bank części obligacji. Jeśli nowy zarząd będzie domagał się ustępstw wskazując na wniosek o upadłość, to 7 października Elektrim upadnie — mówi jeden z obligatariuszy.

Na początku tego tygodnia część obligatariuszy zaproponowała, że odkupi 100 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacji (ET) za 1,3 mld EUR minus zadłużenie. Oferta została skierowana do Vivendi. Wcześniej wierzyciele chcieli kupić 49 proc. udziałów w ET tylko od Elektrimu za 350 mln EUR. Do Elektrimu Telekomunikacji należy 51 proc. udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).

— W najbliższych dniach wspólnie z Vivendi przygotujemy odpowiedź na ofertę — mówi Ryszard Opara, wiceprezes spółki.

Mniejszościowym udziałowcem PTC jest Deutsche Telekom, do którego należy 49 proc. operatora sieci Era.

— Otrzymujemy wiele ofert wyrażających zainteresowanie przejęciem od nas Elekitrmu Telekomunikacji. Każda propozycja jest analizowana i sam fakt ich składania umacnia nas w przekonaniu, że to atrakcyjna spółka. Jedna z propozycji polega na włączeniu ET w struktury Polskiej Telefonii Cyfrowej — mówi Ryszard Opara.

Prace nowych władz Elektrimu nie będą koncentrować się tylko na części telekomunikacyjnej.

— Jednym z cenniejszych aktywów Elektrimu jest udział w elektrowni Pątnów—Adamów—Konin (PAK). Elektrownia wymaga dalszych inwestycji. Dlatego też chcemy włączyć ten problem w rozmowy z obligatariuszami. Nie obejdzie się też bez negocjacji ze Skarbem Państwa, mniejszościowym udziałowcem PAK — mówi prezes Elektrimu.

Po pojawieniu się kłopotów z wypłacalnością warszawskiego holdingu banki wypowiedziały kredyt, dzięki któremu miała być rozbudowana elektrownia. Obecnie trwają negocjacje w sprawie ponownego udostępnienia pieniędzy.