Elita dla każdego

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2006-04-28 00:00

Czy złagodzenie kryteriów otrzymania karty nie odbiera im prestiżowego charakteru? Tak — mówią bankowcy. Nie — mówią bankowcy.

Katarzyna Sosin

ING Bank Śląski

Kryteria uzyskania złotej karty kredytowej w ING Banku Śląskim nie zostały złagodzone, gdyż produkt ten jest kierowany do wyselekcjonowanej prestiżowej grupy klientów. Jeśli mówimy o łagodzeniu, to taki trend odnosi się raczej do kosztów obsługi karty kredytowej ponoszonych przez klienta. Bank wyszedł naprzeciw oczekiwaniom klientów poprzez powiązanie opłat i prowizji z aktywnością użytkownika karty. W naszej opinii, możliwość obniżenia lub nawet braku kosztów związanych z kartą kredytową zostanie wykorzystana przez użytkowników kart prestiżowych, gdyż właśnie ta grupa klientów cechuje się ponadprzeciętną aktywnością w korzystaniu z karty.

Marek Tarabasz

Multibank

Multibank w ostatnim czasie obniżył limit dochodów potrzebnych do uzyskania złotej karty z 5 tys. zł do 4 tys. zł. Nie zmniejszyło to jednak prestiżu kart, gdyż nie zmieniły się opłaty, limity kredytowe ani usługi, które świadczymy w ramach posiadania kart.

Marek Kłuciński

PKO BP

W listopadzie 2005 r. PKO BP zmienił wymagania dochodowe oraz limity kart kredytowych: student, błękitnej oraz kart srebrnych, aby były bardziej dostępne. Natomiast wymagane dochody i limity dla kart złotych nie uległy zmianie. Mogliśmy sobie na to pozwolić, bowiem nasza oferta kart kredytowych — od najtańszych i najbardziej dostępnych kart płaskich, po jedną z najbardziej prestiżowych kart na świecie — PKO Visa Infinite, sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Paweł Wróbel

BRE Bank

Nie staramy się przeprowadzać ofensywy złotych czy platynowych kart, gdyż karty BRE Banku przeznaczone są dla osób o dużym potencjale finansowym oraz opiniotwórczym. Wydawane są w zależności od preferencji i potrzeb naszych klientów.

Marcin Chruściel

Polbank

W ostatnim czasie można zauważyć, że kryteria dotyczące otrzymania złotej karty zostały zliberalizowane. Miejsce prestiżowych kart złotych zaczynają zajmować powoli karty platynowe i inne wyższe segmenty kart kredytowych. Trend ten wpisuje się w ogólną tendencję na świecie, gdzie na rynkach wysoko rozwiniętych karty złote traktowane są jako podstawowy produkt.

Karty złote w Polsce wciąż oferowane są do wyższego segmentu klientów. Mimo obniżenia kryterium dostępności przez niektóre banki, jest to wciąż karta trudniej dostępna i relatywnie droższa od pozostałych kart kredytowych.

Założeniem Polbanku było stworzenie prostych kart kredytowych dostępnych praktycznie dla każdego, z jednoczesną możliwością otrzymania wysokich limitów kredytowych, takich jak dla kart złotych. W niedalekiej przyszłości Polbank planuje wprowadzenie złotych kart kredytowych, lecz uzależnione to będzie od dalszego rozwoju tego segmentu rynku kart w Polsce.

Wojciech Materka

mBank

Na wzrost powszechności prestiżowych kart powinniśmy spojrzeć jako na dowód, że społeczeństwo polskie jest mniej zróżnicowane niż wcześniej. O wiele więcej osób spełnia warunki oferty karty typu gold. Coraz więcej osób również wybiera ofertę gold i jest gotowych za nią zapłacić, aby poczuć się już nawet nie prestiżowym, ale po prostu spełnić normy niektórych grup społecznych. Natomiast dla osób, które poszukują jeszcze większego prestiżu, są oferty karty typu platinum czy nawet infinite.

Sabina Salamon

Deutsche Bank PBC

Szersza dostępność prestiżowych usług bankowych zależna jest przede wszystkim od profilu danej instytucji finansowej. Banki uniwersalne, posiadające w swojej ofercie usługi skierowane praktycznie do każdego segmentu klientów, często decydują się na łagodniejsze podejście do kwestii wymagań. W ten sposób łatwiej jest pozyskać klientów, dla których posiadanie np. złotej karty płatniczej jest wyrazem pewnego statusu, nie jest natomiast związane z przynależnością do segmentu klientów private banking. W przypadku jednak, gdy bank kieruje docelowo swoje usługi do klientów zamożnych, nie ma konieczności zmiany warunków dotyczących wydawania kart prestiżowych.

Marek Smolarz

Diners Club Polska

Nie odnoszę wrażenia, żeby ostatnio kryteria przyznawania złotych i platynowych kart kredytowych zostały w jakiś szczególny sposób złagodzone. Moim zdaniem, zwiększający się udział kart złotych w rynku ma kilka powodów. Nie traktowałbym tego jako próby podwyższenia wpływów z opłat przez proste obniżanie poprzeczki kryteriów, lecz jako urynkowienie kryteriów dotyczących otrzymywania kart złotych. Rozpoczął to Citibank kilka lat temu, a inne banki po prostu zareagowały na to z opóźnieniem. Udział kart złotych na rynkach dojrzałych, a takim staje się Polska, jest wielkością stałą i nie ma powodu, aby u nas było inaczej. Wcześniej ustalane kryteria otrzymania karty złotej były pozbawione jakiejkolwiek analizy biznesowej. Nie da się sprzedawać i obsługiwać produktu w końcu masowego, jakim są karty (nawet złote) w ilościach praktycznie jednostkowych. Warto zauważyć, że wcześniej w Polsce nie były dostępne produkty z grupy platinum i ich rolę pełniły karty złote. Pojawienie się grupy kart platinum stworzyło naturalną presję na zwiększenie dostępności kart złotych. Coraz wyraźniej widać, że klienci zaczynają szukać kart — nazwijmy je specjalizowanymi — do których dołączane są wysokie ubezpieczenia, dostęp do programów rozszerzających funkcjonalność karty, np. rabatowy.

Jeśli chodzi o opłaty, to odnoszę wrażenie, że raczej relatywnie spadają. W programach kart złotych pojawiają się coraz lepsze ubezpieczenia i programy dodatkowe, a jest rzeczą jasną, że utrzymanie takich dodatków to sprawa kosztowna.

Możesz zainteresować się również: