Emisja Jago coraz bliżej

Kamil Zatoński
opublikowano: 2007-09-07 07:47

Mijający tydzień przyniósł garść dobrych wiadomości z krzeszowickiej firmy, którą od czerwca kieruje Wojciech Antkowiak.

Jago przypomniało się inwestorom serią nowych informacji. Dwie z nich — podpisanie umowy z Retail Services Poland i ujawnienie się nowego akcjonariusza — są pozytywne. Trzecią — zlecenie budowy chłodni pod Warszawą — będzie można ocenić, gdy obiekt zacznie na siebie zarabiać. Wkrótce powinna się pojawić kolejna dobra informacja — zatwierdzenie prospektu związanego z emisją 15,14 mln akcji serii C.

Do Komisji Nadzoru Finansowego spółka złożyła go jeszcze pod koniec czerwca. Miesiąc wcześniej kurs akcji skorygowano o teoretyczną wartość prawa poboru. Od tego czasu inwestorzy zamrażają około jednej czwartej zainwestowanego kapitału (teoretyczna wartość PP to dziś 1,15 zł). Należy się liczyć z tym, że najpierw wejście do obrotu praw poboru, a później praw do akcji z dużym prawdopodobieństwem pociągnie w dół notowania „starych” walorów Jago.

Część pieniędzy ze sprzedaży akcji (około 32 mln zł z 45, które chce uzyskać firma) pójdzie na realizację kluczowej inwestycji. Jest z nią trochę zamieszania, bo o jej lokalizację toczył się spór między poprzednim zarządem a głównym akcjonariuszem Elżbietą Sjöeblom. Ostatecznie mroźnia będzie zlokalizowana pod Warszawą, na blisko pięciohektarowej działce, kupionej jeszcze na początku roku. Obiekt będzie się jednak różnił szczegółowymi parametrami od tego, który zamierzał budować poprzedni zarząd. Chodzi głównie o poszerzenie asortymentu tam składowanego i dystrybuowanego. Ważne jest to, że inwestycja będzie gotowa. już w drugim kwartale przyszłego roku.


Być może prospekt emisyjny rzuci nieco światła na inne plany spółki. Do wydania będzie jeszcze co najmniej kilka milionów złotych. Pieniądze na pewno nie pójdą na połączenie z Chłodnią Łódź, bo ten pomysł upadł. Wydaje się, że mało prawdopodobny jest też mariaż z Wilbo, któremu bliżej do Seko. Inne przejęcia nie są jednak wykluczone.


Na razie spółka rozwija się organicznie, a drugi kwartał tego roku w porównaniu z ubiegłorocznym był całkiem udany. Udało się wypracować zysk, a spadek obrotów to skutek innej formuły dostaw dla jednego z dużych odbiorców (logistyka zamiast dostaw handlowych). W rezultacie — coraz większy jest udział przychodów ze sprzedaży usług (19 proc. w pierwszym półroczu, wobec 11 proc. przed rokiem), spada udział ze sprzedaży towarów. Marże osiągane przez spółkę są wyższe (33 proc., wobec 23 w pierwszych sześciu miesiącach 2006 r.), a więc te przegrupowania należy uznać za korzystne. Najnowsza umowa — z Retail Services Poland na dostawy do sklepów Globi — ma jednak charakter handlowej, a nie logistycznej. Przychody z niej wynosić będą około 3 mln zł rocznie. To około 2 proc. przychodów spółki z 2006 r.

co dalej
Czekając na prospekt
Scenariusz notowań Jago w najbliższym czasie dyktować będzie harmonogram emisji. Zatwierdzenie prospektu spotka się zapewne z pozytywnym przyjęciem inwestorów. Z kolei wejście do obrotu praw poboru i praw do akcji nowej emisji może negatywnie wpłynąć na notowania „starych” akcji.

Kamil Zatoński (Puls Biznesu wyd. 2429, s. 44)