Erbud wraca do przejmowania firm. Planuje akwizycje w Polsce i za granicą

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2025-12-27 07:00

Najbardziej zyskownym biznesem grupy jest serwis dla przemysłu. To w nim upatruje szans rozwoju i szykuje się do ekspansji. Pomoże w niej recesja za Odrą.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie znaczenie ma dla grupy serwis dla przemysłu
  • jakie spółki z tego rynku planuje przejmować Erbud
  • komu chce oferować budynki modułowe
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Erbud, giełdowa grupa budowlana, szykuje się do ekspansji w kraju i za granicą. Zamierza rozbudować działalność w obszarze serwisu przemysłowego, w którym aktywnie działa na polskim i niemieckim rynku.

- To nasz najbardziej rentowny biznes. Będziemy go rozwijać np. przejmując inne podmioty z rynku – mówi Dariusz Grzeszczak, prezes grupy Erbud.

W portfelu zamówień, wartym po trzech kwartałach tego roku 3,1 mld zł, serwis dla przemysłu zapewnia zamówienia warte prawie 600 mln zł. Dariusz Grzeszczak szacuje też, że rocznie generuje on 25-30 mln EBIT, czyli zysku operacyjnego. Szef giełdowej firmy zakłada, że w realizacji planów akwizycyjnych pomoże m.in. kryzys na niemieckim rynku, bo dzięki niemu warunki przejęć mogą być bardziej atrakcyjne dla Erbudu. Równocześnie Dariusz Grzeszczak przyznaje, że utrzymująca się za Odrą recesja daje się firmie we znaki.

Twierdzi, że dobiegł końca proces integracji spółek serwisowych (od akwizycji firmy IKR z Bitterfeld mijają trzy lata) i Erbud jest gotowy na kolejne przejęcia. Zakłada, że integracja tych firm, które obecnie Erbud ma na celowniku, także będzie czasochłonna.

Erbud chce stawiać drewniane kwatery pracownicze

Giełdowa grupa ostatnie lata poświęciła nie tylko na wchłanianie przejętych aktywów, ale także na rozwój produkcji drewnianych budynków modułowych. To nowy segment działalności Erbudu, który - w odróżnieniu od serwisu dla przemysłu – jest nierentowny. Po trzech kwartałach generuje ponad 50 mln zł straty na poziomie EBIT.

Dariusz Grzeszczak jest jednak przekonany, że segment modułowy ma duży potencjał rozwoju m.in. z powodu kurczących się zasobów kadrowych w budownictwie kubaturowym (prefabrykacja jest mniej czasochłonna i nie wymaga angażowania dużej rzeszy pracowników w długim okresie). Informuje, że Erbud zdiagnozował problemy, jakie napotkał w produkcji modułów, i zakłada, że wkrótce je rozwiąże, dzięki czemu kolejne kontrakty będą już rentowne. Erbud w technologii modułowej zbuduje np. market sieci Aldi z posadowionym na nim akademikiem. Liczy na kolejne zlecenia na moduły na rynku cywilnym, a także wojskowym.

- W Polsce planowane są gigantyczne inwestycje w Port Polska czy elektrownię jądrową, przy których trzeba będzie zbudować mieszkania dla tysięcy pracowników mogące posłużyć następnie jako kwatery dla personelu. Zakładamy, że spora część z nich zostanie zbudowana w technologii modułowej. Spodziewamy się także zamówień na budynki modułowe z sektora obronnego w Polsce. Liczymy też, że po zakończeniu wojny w Ukrainie technologia modułowa będzie preferowana, bo zapewni szybką odbudowę kraju – mówi Dariusz Grzeszczak.

Informuje natomiast, że obecnie Erbud ostrożnie podchodzi do składania ofert na tradycyjne budynki kubaturowe. Twierdzi, że ceny ofert w przetargach na tym rynku są bardzo niskie. Spodziewa się, że wkrótce zamówień w segmencie kubaturowym będzie coraz więcej, przez co wzrosną ceny materiałów. Dlatego też teraz Erbud nie chce konkurować w przetargach tanimi ofertami. Mimo tej polityki kontraktacji segment kubaturowy w grupie ma za sobą bardzo dobry rok, przez pierwsze dziewięć miesięcy roku zgromadził w portfelu 1,4 mld zł. To poziom podobny do uzyskanego w tym okresie rok wcześniej. Poprawił też rentowność, wypracowując 18 mln zł EBIT na koniec września.

Prezes giełdowej grupy przestrzega przed brakiem prądu

Erbud wchodzi także w kolejny segment rynku budowlanego - budownictwo energetyczne. Wykonał już np. fabrykę wież wiatrowych dla firmy Baltic Tower i spodziewa się kolejnych tego typu zamówień. Przymierza się też do realizacji kontraktów na rynku przesyłu i dystrybucji energii. Ambitne plany w tym obszarze mają Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które niedawno przedstawiły strategię, której celem jest m.in. ograniczenie ryzyka blacoutu. Przed niedoborem prądu przestrzega także Dariusz Grzeszczak. Receptą ma być rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE). Na tym rynku Erbud ma mocną pozycję za pośrednictwem firmy Onde. Dariusz Grzeszczak prognozuje, że mimo zablokowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dotyczącej budowy farm wiatrowych OZE nadal będzie się rozwijać.

Możesz zainteresować się również: