Wczoraj rynki żyły dwoma wydarzeniami: wypowiedzią Angeli Merkel i aukcją włoskich bonów skarbowych. Niemiecka kanclerz bardzo zdecydowanie opowiedziała się przeciwko idei obligacji strefy euro, nazywając je nieuzasadnionymi ekonomicznie i szkodliwymi. Jednocześnie premier Włoch Mario Monti zapowiedział, że będzie negocjował kompromis do niedzieli, jeśli będzie to konieczne, aby wypracować rozwiązanie korzystnie przyjęte przez rynki finansowe.
Wciąż nie ma również zgody co do wykorzystania ESM bezpośrednio do rekapitalizacji banków. Szczyt unijny coraz bliżej, a wypowiedzi polityków wskazują raczej na konfrontację niż porozumienie i podobne wnioskowanie widać w zachowaniu rynków. Z niego wynika, że nadzieje na jakiekolwiek istotne rozstrzygnięcia są minimalne.
Aukcja włoskich półrocznych bonów skarbowych nie przyniosła niespodzianek i koszt długu wyniósł 2,957 proc. (poprzednio 2,104 proc.). Wzrosła też rentowność hiszpańskich obligacji, która w przypadku 10-latek wynosi 6,85 proc. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy kolejny raz powtórzył, że przy takim koszcie długu Hiszpania nie będzie mogła się sama finansować.
Jak reagowały rynki? Kurs EUR/USD ostatecznie przebił 1,2463 USD tylko po to, żeby przetestować kolejne wsparcie na poziomie 1,2440 USD i powrócić do 1,25 USD. Krótkoterminowo poziomy te zapewne nadal będą powodować nieznaczne odbicia, lecz po rozpoczęciu szczytu należy spodziewać się wzrostu zmienności z tytułu różnych komunikatów czy zwykłych plotek i spekulacji, których zazwyczaj dużo się pojawia przy okazji tego typu wydarzeń.