Europa próbuje złapać oddech

Anna Palczewska
opublikowano: 08-06-2010, 00:00

W piątek rzecznik premiera Węgier wrzucił na rynki finansowe granat. Oświadczył, że szanse Węgier na uniknięcie scenariusza greckiego są nikłe. Dzień wcześniej wiceszef rządzącego Fideszu oznajmił, że Węgry są bliskie bankructwa. Te wypowiedzi wywołały gwałtowne spadki na parkietach całego świata. Nowy tydzień rozpoczął się w minorowych nastrojach. Wraz z upływem czasu sytuacja poprawiała się. Węgierski minister gospodarki zapewnił, że Węgry nie zmienią planowanego deficytu budżetowego na ten rok i przyznał, że doszło do błędów w przekazywaniu informacji. Nastroje tonowało neutralne zachowanie kontraktów amerykańskich, a także dane makro. Zdecydowanie wyższe od prognoz okazały się majowe zamówienia w niemieckim przemyśle.

Poniedziałek był dobrym dniem dla Banco Popolare czy szwajcarskiego UBS. W Wielkiej Brytanii — podobnie jak w USA — tracił Prudential. Jego szef Harley McGrath ostatecznie potwierdził fiasko rozmów ws. przejęcia azjatyckiej części AIG. Po początkowych spadkach w górę poszedł kurs BP. Spółka poinformowała, że przechwytuje większość ropy wydostającej się ze zniszczonej instalacji na dnie Zatoki Meksykańskiej.

Anna Palczewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Palczewska

Polecane