Europa stała się celem spekulantów

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-08-20 00:00

Handel resztką akcji TU Europa wywindował wczoraj notowania spółki 124 proc. w górę. Od początku tygodnia kurs zwyżkował już o 250 proc. Czy walory te zdystansują Manometry na liście ulubieńców spekulantów? Do tego jeszcze trochę brakuje, bo lider wzrostów (stopa zwrotu od początku roku sięga 1400 proc.) w zaledwie dwa kwietniowe tygodnie podrożał blisko 16 razy. Sprawą zajęła się nawet prokuratura.

Efektownym wzrostom Europy sprzyja niewielka liczba akcji w wolnym obrocie. Po czerwcowym wezwaniu na te papiery biznesmen Leszek Czarnecki kontroluje już 99,41 proc. kapitału towarzystwa. To oznacza, że w portfelach graczy jest tylko 46 tys. papierów. Na czterech ostatnich sesjach właściciela zmieniło w sumie 17,6 tys. akcji.

Niewykluczone, że historia obu spółek zakończy się tak samo, tzn. wycofaniem z giełdowego obrotu. Główny udziałowiec Manometrów, niemiecki Wika Systems, już zapowiedział odpowiednie kroki. Na razie jednak w niedawno zakończonym wezwaniu nie udało mu się skupić resztki papierów. Spekulanci będą więc jeszcze mieli pole do popisu.

Możesz zainteresować się również: