„Europa zagrożona podwójnym dnem”

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-08-24 11:57

Cięcia budżetowe grożą ponownym wepchnięciem europejskich gospodarek w ramiona recesji – alarmuje noblista Joseph Stiglitz.

- Oszczędzanie na wysoko rentownych inwestycjach w imię tego, by budżet wyglądał lepiej, to zwykła głupota – twierdzi Stiglitz.

Ekonomista krytykuje nadmierne, jego zdaniem, oszczędności budżetowe. Kraje strefy euro próbują ograniczyć deficyty do poziomu 3 proc. PKB. Oczekuje się, że w tym roku przeciętny deficyt sięgnie 6,6 proc. To 0,3 pkt więcej niż w 2009 r.

- Ponieważ wszyscy koncentrują się na sztucznym limicie 3 – proc. deficytu, Europa jest na krawędzi ponownego wpadnięcia w recesję – sądzi Stiglitz.

Jego zdaniem wzrost gospodarczy nie jest możliwy, jeżeli przedsiębiorstwa nadal będą redukowały zatrudnienie. Powolne tempo podnoszenia się gospodarki z kryzysu może zaś doprowadzić do realizacji w Europie scenariusza japońskiego. Gospodarka tego kraju od lat zmaga się z presją deflacyjną i niskim wzrostem.

Mimo, że gospodarka strefy euro rozwijała się w drugim kwartale w tempie najszybszym od czterech lat, pojawiają się sygnały o spowolnieniu tempa wzrostu. Opublikowane wczoraj dane wskazały na pogorszenie koniunktury w sektorze wytwórczym. PMI dla przemysłu spadł z 56,7 pkt do 55 pkt, więcej niż oczekiwali analitycy. W Niemczech wskaźnik był najniższy od pół roku.