Europejski atom walczy o europejskie pieniądze. Ruszają negocjacje

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2026-02-05 17:24

Atom wraca do gry w Europie. Podczas konferencji European Business Nuclear Alliance eksperci debatowali, jak inwestować w elektrownie, szkolić specjalistów i rozwijać polski przemysł jądrowy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego europejskie fundusze nie wspierały dotąd energetyki jądrowej i co ma to zmienić

- jak Polska zamierza odbudować kadrę specjalistów w energetyce jądrowej po latach przerwy

- czy wszystkie projekty dotyczące małych reaktorów atomowych są traktowane poważnie przez ekspertów

- co jest kluczowe dla realizacji polskich ambicji w sektorze energetyki jądrowej

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

— Straciliśmy fotowoltaikę, walczymy o wiatr, a energetyka jądrowa to sektor, w którym Europa wciąż jest suwerenna. Bo atom to nie tylko energia i reaktory, to cały przemysł — tymi słowami Maciej Witucki, przewodniczący rady Konfederacji Lewiatan, otworzył środową konferencję European Business Nuclear Alliance.
Eksperci sektora jądrowego UE przyjechali na nią do Warszawy po to, by rozmawiać o finansowaniu budowy elektrowni, zarządzaniu kapitałem ludzkim i zatrudnianiu lokalnych firm.
— Polska ma ogromne ambicje w tym sektorze, dlatego potrzebujemy silnego systemu ze sprawnym łańcuchem dostaw — dodał Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii i pełnomocnik ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.


Kiedy popłyną europejskie pieniądze

Głównym tematem w europejskim atomie jest dziś odblokowanie pieniędzy unijnych dla branży. Dotychczas europejskie fundusze do niej nie płynęły, ponieważ przeciwne atomowi były m.in. Niemcy. Dziś klimat jest inny.

— Przykładowo, obserwujemy niezwykle kosztowny proces zastępowania przez Europę gazu z Rosji dostawami z innych źródeł. W Polsce zaś widzimy, że regiony węglowe chcące obniżać emisję mogą pozyskiwać finansowanie jedynie na odnawialne źródła energii, a na zeroemisyjny atom już nie — powiedziała Alena Mastantuono, wiceprezes Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, czyli organu doradczego UE.
Erkki Maillard z francuskiego giganta atomowego EDF podkreśliła, że wiele dokumentów potwierdza już zmianę nastawienia Europy do energii jądrowej na bardziej przychylne.
— Pozyskanie dostępu do funduszy europejskich jest jednak bardzo ważne. Negocjacje w tej sprawie właśnie się zaczynają — powiedziała Erkki Maillard.
Pod koniec lutego Komisja Europejska opublikuje projekt Industrial Accelerator Act (ustawę o przyspieszeniu przemysłu), w którym będzie mowa o roli atomu. Czy kraje członkowskie go poprą? Alena Mastantuono jest optymistką.


Polscy eksperci na emeryturze lub w grobie

Czy europejski sektor atomowy ma problem z kapitałem ludzkim? Paneliści z Polski, Włoch, Finlandii i Szwecji odpowiadali w czwartek twierdząco.

— Chcę powiedzieć, że problemu nie ma, ale prawda jest taka, że kapitał ludzki budujemy w Polsce od zera. Od czasu zamknięcia projektu Żarnowiec [na początku lat 90. — red.] wszyscy polscy eksperci przeszli na emeryturę lub zmarli — stwierdził Piotr Piela, wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych.
Tymczasem potrzebni są nie tylko inżynierowie, ale też ekonomiści, prawnicy i tysiące wykwalifikowanych pracowników technicznych. Znajomość sektora atomowego powinni mieć też urzędnicy i dostawcy.
— O tę samą grupę ludzi konkurujemy jednocześnie z innymi projektami infrastrukturalnymi w kraju — dodał Piotr Piela.
Na konkurencję uwagę zwrócił też Emanuel Brutin, dyrektor generalny Nucleareurope.
— Warto to brać pod uwagę, patrząc na kwestie związane z imigracją, która jest korzystna — mówi Emanuel Brutin.

Mały atom – czasem poważny, czasem PR-owy

W kuluarach konferencji dyskutowano m.in. o małym atomie, którym zainteresował się ostatnio m.in. polski Eneris działający w branży odpadowej, a także notowana na NewConnect przemysłowa firma ELQ.
Wojciech Wrochna uważa, że z jednej strony jest to pozytywne.

— Trzeba jednak mieć świadomość, że to projekty trudne. Zachęcam wszystkie firmy, również nieenergetyczne, żeby inwestowały w SMR-y, jeżeli widzą w tym biznes. Są jednak projekty poważne oraz inne, trochę PR-owe — podkreślił Wojciech Wrochna.

Możesz zainteresować się również: