Nerwowy początek notowań na giełdach europejskich po świątecznym dniu w USA nie sprzyjał kontynuacji wzrostów na GPW. Szczególnie słaba postawa niemieckiego indeksu DAX, mającego znaczący wpływ na krótkoterminowe nastroje w Warszawie, podkopała wiarę w możliwość utrzymania zdobytych w środę szczytów. Dlatego po otwarciu warszawskie indeksy poddały się umiarkowanej korekcie, by wejść następnie w dłuższy okres stabilizacji.
Europejscy inwestorzy zachowywali się przed południem bardzo asekuracyjnie, mając w perspektywie ogłoszenie decyzji Europejskiego Banku Centralnego (ECB) oraz Banku Anglii w sprawie poziomu stóp procentowych. Szczególną obawę budziła możliwość pojawienia się jastrzębich tonów w wypowiedziach Jean-Claude Tricheta, prezesa ECB. W tym kontekście z niepokojem śledzono notowania ropy naftowej, które zbliżyły się do 74 USD za baryłkę, najwyraźniej zmierzając w stronę ubiegłorocznego rekordu, wynoszącego 79 USD.
Drożejąca ropa nie dodała tym razem skrzydeł spółkom paliwowym, dotychczasowym liderom hossy. Przeciwnie — PKN Orlen i MOL przewodziły spadkowej stawce spółek w WIG20. Lotos radził sobie niewiele lepiej. Inwestorzy najwyraźniej realizowali zyski. Zdecydowanie większym popytem cieszyły się papiery Optimusa i Pagedu, których główni akcjonariusze walczą między sobą o podział wpływów. Obie spółki znalazły się w grupie liderów wzrostów na szerokim rynku. W grupie tej wyróżniały się także walory operatora telekomunikacyjnego MNI, drożejące po pochlebnej rekomendacji DM Millennium.
Decyzje banków centralnych nie zaskoczyły rynków — w Eurolandzie stopy pozostały bez zmian, w Anglii zaś wzrosły o 25 pkt baz. Jednak komentarze ich prezesów, sugerujące gotowość do dalszych podwyżek, stanowiły dla inwestorów gorzką pigułkę. Wypowiedzi te, w połączeniu z rosnącą ponad poziom 74 USD ceną ropy oraz lepszymi danymi z USA o zatrudnieniu i koniunkturze w sektorze usług, wywołały znaczny spadek cen obligacji i wzrost ich rentowności. Przełożyło się to na słabe otwarcie na Wall Street.
Inwestorzy realizowali zyski z akcji niedawnych liderów.