Nowa ustawa o ochronie środowiska ma znacznie uprościć lokalizowanie w aglomeracjach zakładów, które mogłyby stwarzać niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi. Jeśli przepisy zostaną zaakceptowane, ucieszy się z nich m.in. PKN Orlen.
Do Sejmu wpłynie wkrótce projekt zmian w ustawie Prawo ochrony środowiska. Zakłady, które produkują niebezpieczne substancje, odetchną z ulgą. Jeden z nowych przepisów liberalizuje obecny zakaz budowy w obrębie miast fabryk, zagrażających życiu i zdrowiu ludzi.
— Zniesienie sztywnych zakazów jest skutkiem postulatów Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, zgłaszanych do ministra środowiska w toku prac nad zmianami w prawie. Izba argumentuje, że rygorystyczne zakazy utrudniają funkcjonowanie wielu zakładom, których lokalizacja w praktyce nie stwarza zagrożenia dla mieszkańców — wyjaśnia Katarzyna Karpińska, p.o. dyrektora Biura Promocji i Informacji Ministerstwa Środowiska.
Jeśli parlament uchwali zmiany w ustawie, w miastach będzie można budować zakłady zagrażające życiu lub zdrowiu ludzi pod warunkiem umieszczenia tego rodzaju inwestycji w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.
— Oznacza to, że w praktyce to rady gmin będą decydować o możliwości budowy takiego zakładu — mówi Julita Michalska, prawnik w kancelarii Kunachowicz, Ślusarek i wspólnicy.
Takie rozwiązanie podoba się PKN Orlen, największej krajowej firmie petrochemicznej, której rafineryjne serce znajduje się w Płocku.
— Dla istniejących zakładów rygorystyczne przestrzeganie obecnego zakazu stanowi poważną barierę rozwoju. Natomiast uzależnienie możliwości rozbudowy czy lokalizacji nowych zakładów od zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest słuszne. Nasz zakład znajduje się jednak na terenie określonym jako przemysłowy. W przygotowywanym nowym planie zagospodarowania przestrzennego tereny przemysłowo-składowe będą obejmowały większy obszar wokół zakładu, umożliwiając lokalizacje nowych rodzajów aktywności produkcyjnej, np. parku technologicznego, który chce zlokalizować miasto Płock — wyjaśnia Arkadiusz Ciesielski z PKN Orlen.
Przedsiębiorcy popierają pomysł nowelizacji ustawy.
— Dobrze, że samorządy będą decydować o lokalizacji takich zakładów. Dzisiaj prawo ochrony środowiska stawia wiele nieuzasadnionych wymogów, a ponadto brak w nim spójności — wskazuje Aleksander Chomiakow, prezes Polskich Odczynników Chemicznych z Gliwic.