Umacniające się euro studziło zapały inwestorów handlujących na największych giełdach europejskich. Mimo to popularne były walory spółek farmaceutycznych, producentów telefonów i surowcowych. Na rynek dotarły najświeższe dane makro. PKB strefy euro wzrósł w III kwartale o 0,3 proc. licząc kwartał do kwartału, a w ujęciu rocznym zwiększył się o 1,8 proc. Dane niemal w 100-proc. pokryły się z prognozami ekonomistów, zachęcały więc do zakupów.
Bardzo miło zaskoczył graczy szwedzki Ericsson, który pochwalił się udziałem w wartym 4 mld dolarów kontrakcie na dostawę sprzętu telekomunikacyjnego dla amerykańskiego operatora komórkowego — Cingular. Kurs akcji skandynawskiego giganta zwyżkuje ponad 1,3 proc. Wbrew logice potoczyły się notowania największego niemieckiego producenta stali. Koncern ThyssenKrupp odnotował w minionym roku obrotowym 80-proc. wzrost zysku netto, co zawdzięcza najwyższym w ciągu ostatnich dwóch dekad cenom wyrobów finalnych. Wycena jego akcji spadała jednak we Frankfurcie o niemal 2,5 proc. Trudno winić za to fakt niezrealizowania prognoz analityków, których szacunki były ledwo 2 proc. wyższe od faktycznych wyników. Poprawiły się nieco nastroje wśród producentów leków. Europejscy przedstawiciele branży powinni być wdzięczni amerykańskiemu potentatowi, Pfizerowi, który potwierdził swoją tegoroczną prognozę finansową. W efekcie umacniało się GlaxoSmithKline, Novartisu, Aventisu i AstraZeneca.
Wzrostami rozpoczęły się też notowania w Stanach Zjednoczonych. Lepsze od prognoz dane o wydatkach i dochodach Amerykanów w październiku oraz korekta cen ropy zachęciły graczy do inwestycji na rynku akcji. Dużym wzięciem cieszyły się zwłaszcza akcje spółek technologicznych.