Środowe notowania na Wall Street zaczęły się od wzrostów, jednak słabe wyniki kilku spółek biotechnologicznych zniechęciły graczy do kupna akcji. Bez śladu zniknął optymizm, wywołany wystąpieniem Alana Greenspana w amerykańskim Kongresie. Według szefa Fed największa gospodarka świata notuje wzrost, inflacja znajduje się pod kontrolą, a podwyżki stóp będą wyważone.
Po wtorkowych wzrostach, gracze skupili się na wynikach kilku spółek z sektora zaawansowanych technologii, takich jak biotechnologiczne Invitrogen i ImClone czy producent oprogramowania Mercury Interactive. A te nie wypadły najlepiej. Sprawcy przeceny stracili po kilkanaście procent, gdyż słabe były nie tylko wyniki, ale i nie zachwyciły prognozy. Za to nie rozczarowali liderzy. W górę poszły papiery koncernu wielobranżowego United Technologies, spółki fotograficznej Eastman Kodak, producenta sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies i banku J. P. Morgan, które przekazały wyniki lepsze od oczekiwań.
Prawie 2,3 proc. zarobiły akcje Microsoftu. Spółka Billa Gatesa zelektryzowała rynek planami podwojenia dywidendy i wykupu akcji. W sumie producent Windowsów przeznaczy dla swoich akcjonariuszy w ciągu czterech lat ponad 75 mld dolarów w gotówce.
Za to wieści zza Oceanu zachęciły europejskich inwestorów do kupna akcji. Dodatkowo kilka spółek przekazało solidne raporty. Tym razem uwaga graczy skupiła się na rynku szwedzkim, gdzie dobre wyniki przekazały Ericsson i Volvo.