Fed wszedł do akcji w ostatniej chwili

Radosław Żurek
opublikowano: 20-08-2007, 00:00

W czwartek oglądaliśmy prawdziwą panikę. Ucierpiały szczególnie kursy spółek małych i średnich. Spadki rekordzistów sięgały w trakcie sesji nawet 30 proc. Wydaje się, że wpływ na to miał po części kalendarz handlu. Brak sesji w środę sprawił, że goniliśmy inne spadające kolejny dzień rynki. W takiej atmosferze wsparcie na poziomie 3465 na wykresie WIG20 zostało przełamane luką, otwierając drogę do ruchu w okolice 3150 pkt.

Najważniejszym wydarzeniem była jednak piątkowa decyzja amerykańskiego banku centralnego (Fed), redukująca stopę dyskontową o 50 pkt. To pierwsza od 2001 r. taka decyzja podjęta poza planowanym harmonogramem posiedzeń. Dziwi skala obniżki i to, że w komunikacie po ostatnim posiedzeniu z 7 sierpnia, gdzie zdecydowano o pozostawieniu stóp bez zmian, inflacja wskazana została jako najważniejsze z zagrożeń. Pomoc przyszła w ostatniej chwili. Za oceanem indeksy zbliżyły się do dołków z marca. Używając terminologii piłkarskiej, mieliśmy do czynienia z sytuacją podbramkową. Pokonanie tych wsparć oznaczało zmianę długoterminowego trendu na spadkowy. Euforia wywołana decyzją daje nadzieję przynajmniej na chwilowy powrót do wzrostów, choć musi budzić obawy o ich trwałość.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Żurek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu