TransferGo, cyfrowy operator przelewów międzynarodowych z licencją brytyjskiego regulatora, powstał w 2012 r. z inicjatywny Litwinów, a rok później zadebiutował w Polsce — założycieli przyciągnęli nad Wisłę Polacy zamieszkujący na Wyspach. Dziś spółka działa w 47 krajach. W ciągu pięciu lat obroty wzrosły o 71 proc. i na koniec zeszłego roku przekroczyły miliard dolarów. Z aplikacji TransferGo korzysta 833 tys. użytkowników, a miesięcznie przybywa 45 tys. klientów. Według danych na koniec zeszłego roku, za pomocą TransferGo wysłano z Polski za granicę blisko 12,2 mln zł, w tym najwięcej na Ukrainę — ponad 6,4 mln zł. Na Ukraińcach chcą zarabiać również inni gracze, którzy w tym roku weszli do Polski — PayUkraine i Azimo. Aby nie stracić pozycji lidera, TransferGo musi powalczyć o klienta. Jak twierdzi przedstawiciel spółki, w tym roku Polacy prześlą za pośrednictwem platformy 200 mln GBP.

— Obecnie koncentrujemy się na rozwoju. Według danych Banku Światowego, w 2014 r. transfery cyfrowe stanowiły tylko 6 proc. rynku transferów transgranicznych, przy czym nadal dominowały przelewy gotówkowe. Szybko się to zmienia, a rynek cyfrowy dynamicznie rośnie. Oferujemy usługi cyfrowe do 90 proc. tańsze niż cyfrowe i gotówkowe alternatywy. Ponadto zmieniliśmy model biznesowy na freemium, a to oznacza, że transfery dostarczane w ciągu kilku dni są bezpłatne — mówi Daumantas Dvilinskas, prezes i założyciel TransferGo.
Firma nie jest rentowna, ma zacząć zarabiać za 5-7 lat. Aktualnie szuka kapitału. W drugiej rundzie finansowania, którą przeprowadzono w tym roku, fintech pozyskał 10 mln USD. Spółce zaufał m.in. Vostok Emerging Finance i Hard Yaka. Ponadto spółka zbiera fundusze przez platformę crowdfundingową Seedrs, z której korzystały również Revolut i Bolt Mobility.
TransferGo współpracuje z ponad 40 bankami — m.in. Skandinaviska Banken, Swedbank, Metro Bankiem. Nawiązał także współpracę z Ripple, spółką z Doliny Krzemowej, której technologię blockchain wykorzystuje do transferowania pieniędzy między Europą a Indiami. Z tej technologii korzysta również Santander — Polacy mogą wysyłać pieniądze do Wielkiej Brytanii. Prezes Dvilinskas jest przekonany, że do 2030 r. blockchain będzie powszechną technologią w sektorze finansowym.
Najwięcej przelewów w aplikacji TransferGo wypływa z Wielkiej Brytanii, jednak już w zeszłym roku na drugie miejsce wskoczyła Norwegia, kosztem Niemiec. Według danych firmy, najwyższe przelewy klientów indywidualnych przesyłane są do Polski z Norwegii — średnia to około 900 EUR miesięcznie na klienta.