Firmy zmieniają partnera

Dorota Kaczyńska
25-10-2005, 00:00

Coraz więcej firm decyduje się na zmianę jednostek certyfikacyjnych. Nie powinna ona jednak wpłynąć na zmianę SZJ.

Pod koniec lat 90. w Polsce istniało zaledwie kilka podmiotów, które zajmowały się certyfikacją systemów zarządzania jakością. Klienci byli więc skazani na konkretnych audytorów, sposoby certyfikacji oraz certyfikat. Dzisiaj na polskim rynku jakościowym działa około 40 jednostek certyfikujących. Organizacje mają więc spory wybór i mogą podjąć decyzję o zmianie certyfikatora na różnych etapach certyfikacji.

Istotnym powodem rezygnacji z usług jednego certyfikatora na rzecz innego są różnice w podejściu poszczególnych jednostek do SZJ.

— Zróżnicowanie to jest widoczne szczególnie podczas wdrażania przez organizacje normy z 2000 r. czyli ISO 9001: 2000. Niemal każdy certyfikator miał swoje wytyczne odnośnie do metody certyfikacji SZJ według tej normy. Zmiany w wyborze podmiotów certyfikujących obserwujemy właśnie od tego czasu — twierdzi Danuta Napierkowska, dyrektor ds. ekonomicznych w firmie konsultingowej Business Service.

Decyduje klient

Ale przyczyn przechodzenia organizacji do innych certyfikatorów jest znacznie więcej.

— Wybór certyfikatora wiąże się nie tylko ze sposobem przeprowadzania audytu certyfikacyjnego, lecz także z częstotliwością audytów kontrolnych, które odbywają się raz lub dwa razy w roku, a każdy oczywiście jest płatny. Jeśli klient ma możliwość skorzystania z dogodniejszej certyfikacji — wybiera naturalnie lepszą dla siebie. I wówczas występuje o zmianę firmy certyfikującej — opowiada Danuta Napierkowska.

— Ponadto duże korporacje, certyfikowane w różnych krajach przez różne jednostki, podejmują decyzje o certyfikacji w jednej organizacji działającej globalnie — dodaje Barbara Zorn, dyrektor ds. kontraktów Lloyd’s Register Polska.

Dla firm ważne jest też zachowanie i sposób działania audytora wiodącego oraz pozostałych.

— Kontrahent ocenia audyt przez pryzmat audytora. Jeśli audytor nie reprezentuje należycie firmy certyfikującej, klient po prostu rezygnuje z jej usług — zauważa Danuta Napierkowska.

Coraz częściej jednak o zmianie firmy certyfikującej decyduje cena usługi.

— Gdy firma po trzech latach chce poddać się recertyfikacji, a jednostka proponuje wówczas cenę wyższą niż sama certyfikacja, klient zaczyna się rozglądać za tańszymi ofertami. Ta sytuacja może dotyczyć także audytów nadzoru, ponieważ cena stała się w tym roku głównym kryterium wyboru certyfikatorów, szczególnie w grupie małych i średnich przedsiębiorstw — opowiada Danuta Napierkowska.

Efekty zmiany

Barbara Zorn twierdzi, że zmiana certyfikatora teoretycznie nie powinna wywrzeć wpływu na funkcjonowanie systemu w danym podmiocie.

— Organizacje mają spełnić wymagania norm. Trudno więc mówić o jakichkolwiek dodatkowych wymaganiach ze strony jednostek certyfikacyjnych — zapewnia Barbara Zorn.

Jednak w praktyce sposób certyfikacji uzależniony jest od audytorów, ich znajomości normy, wykształcenia, doświadczenia zawodowego oraz kultury osobistej. W efekcie firma może spodziewać się pewnych modyfikacji SZJ na szczeblu organizacyjnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Firmy zmieniają partnera