Floty bez manii posiadania

Polskie floty wciąż buduje gotówka. Choć udział leasingu stale rośnie

Wyniki tegorocznego raportu Arval Service Lease Polska „Barometr flotowy” jednoznacznie wskazują, że pojazdy flotowe to rozwojowy rynek. Przez trzy kolejne lata przedsiębiorcy będą inwestowali w rozwój flot. A przy tych inwestycjach chętniej będą korzystać z FSL (full service leasingu). To ważne szczególnie w Polsce, gdzie większość flotowych zakupów wciąż finansuje się gotówką. Jedno jest pewne. Branżę flotową czekają lata wzrostu.

Ważny segment

Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, uważa, że rynek flotowy to podstawa sprzedaży samochodów w Polsce. Niemal 56 proc. zarejestrowanych nad Wisłą aut kupiły firmy. Jeśli jednak uwzględnić spółki cywilne i prowadzących działalność gospodarczą, udział firm w sprzedaży nowych aut przekroczy 70 proc.

— Widać wyraźny wzrost udziału nabywców instytucjonalnych (wzrost r/r o prawie 7 proc.) i spadku — o niemal 4 proc. — znaczenia klientów indywidualnych. W grupie pojazdów zarejestrowanych przez firmy ponad 60 proc. stanowią samochody leasingowane lub pozyskane w wynajmie długoterminowym w kategorii Full Service Leasing i w niepełnym wynajmie. Co ciekawe, wynajem długoterminowy rozwija się mimo stagnacji gospodarczej, a znaczenie outsourcingowanych flot z każdym rokiem rośnie. Ma to związek zarówno z ofertą łączącą pozabilansowe finansowanie floty z usługami dodatkowymi, jak i z wprowadzaniem standardów z bardziej rozwiniętych europejskich rynków flotowych — uważa Wojciech Drzewiecki .

Wyniki „Barometru flotowego 2013” wskazują, że mimo nieco mniej liczebnych flot w przedsiębiorstwach nasz rynek nie ustępuje innym pod względem jakości i zaawansowania usług. W odniesieniu do bieżącej sytuacji nie bez znaczenia pozostają też niekorzystne dla przedsiębiorców przepisy dotyczące wysokości odliczeń podatku VAT od zakupu firmowych pojazdów, a zapowiedzi zmian w tym podatku (od zakupu, paliwa, serwisu) stawiają kolejne bariery utrudniające inwestycje flotowe.

Metodologia badania CVO uwzględnia cztery główne źródła nabycia aut do firmowychflot: zakup pojazdu (rozumiany jako zakup za gotówkę lub na kredyt inny niż samochodowy), leasing finansowy, leasing operacyjny i kredyt samochodowy. Skonsolidowane wyniki „Barometru” wskazują, że najwięcej firm — bez względu na ich wielkość — kupuje pojazdy (44 proc.). Nieco mniej sięga po leasing finansowy (33 proc) i kredyt samochodowy (14 proc).

Lepszy własny

Niemal co dziesiąta ankietowana firma wskazała leasing operacyjny jako główną formę finansowania floty. Odpowiedzi respondentów publikowane w kolejnych raportach „Barometru flotowego” w latach 2008-13 wskazują, że metody finansowania pojazdów służbowych ewoluują w kierunku leasingu bądź wynajmu, niemniej flotowym królem pozostaje gotówka. Wynika to zapewne z dążenia przedsiębiorców do utrzymania pełnej kontroli operacyjnej i swobody w dysponowaniu środkami trwałymi. Oczywiście skala wykorzystania leasingu finansowego i leasingu operacyjnego w inwestycjach flotowych zmienia się wraz z wielkością firmy. Najmniejsze podmioty chętniej sięgają po leasing finansowy. Wskazuje go jedna trzecia respondentów. W grupie małych i średnich oraz dużych firm ten odsetek sięga już 40 proc,, ale wśród przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 500 osób leasing finansowy (28 proc.) sukcesywnie traci na rzecz leasingu operacyjnego (25 proc.). Działa tu efekt skali — im większa flota, tym większe oszczędności na pozabilansowym finansowaniu i optymalizacji zarządzania.

Ewolucja metod finansowania flot samochodowych w latach 2008-13 jednoznacznie wskazuje na stały rozwój leasingu jako zewnętrznego źródła kapitału. Szczególnie rośnie udział leasingu operacyjnego: korzysta z niego coraz więcej mniejszych podmiotów, a skala tego zjawiska systematycznie rośnie. Prognozuje się utrzymanie tej tendencji przez najbliższych kilka lat.

— Polskie firmy nadal ostrożnie korzystają z zewnętrznych źródeł finansowania floty. W ostatnich trzech latach średnio 44 proc. firm użytkujących samochody służbowe nie korzystało ani z kredytów samochodowych, ani z leasingu — mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Polskiego Związki Leasingu.

Dodaje, że popularność leasingu operacyjnego wśród największych przedsiębiorstw od lat rosła. Obecnie stanowi on 25 proc. inwestycji na zakup parku pojazdów.

— Jedną z głównych przyczyn jest to, że korzyści z zewnętrznego finansowania i zarządzania pojazdami rosną wraz z wielkością floty, ale — pomijając główne zalety outsourcingu — nie bez znaczenia są też korzyści podatkowe, minimalne zabezpieczenia i uproszczone procedury uzyskania finansowania — wylicza Andrzej Sugajski.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu mamy jednak do czynienia ze wzrostem udziału leasingu operacyjnego w finansowaniu floty przez mikroprzedsiębiorstwa.

— Również jako jedyne wykazały one spadek finansowania parku pojazdów zakupem gotówkowym — podsumowuje Andrzej Sugacki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Floty bez manii posiadania