FORD PRZEJMIE VOLVO
Po fiasku współpracy z Renault i nieudanych rozmowach z FIATEM, Szwedzi oddają swoje renomowane auta w ręce amerykańskiego giganta
Ford Motors wyszedł zwycięsko z walki o przejęcie produkcji samochodów osobowych Volvo. Wicelider światowej branży motoryzacyjnej wzmocni w ten sposób swoją pozycję w Europie. Wielkim przegranym w rywalizacji o szwedzką firmę stał się natomiast FIAT.
Ford Motors zapłacił za przejęcie części Volvo 50 mld koron (23 mld zł). Umowa nie dotyczy jednak kupna wytwórni ciężarówek, produkcji stoczniowej ani wszystkich pozostałych dziedzin działalności Volvo, nie związanych z produkcją samochodów.
Zysk na fuzję
Ford zakończył ubiegły rok z 24 mld USD (86,4 mld zł) w kasie. Taką sumę firma musiała gdzieś zainwestować. Od czasów fuzji Daimlera z Chryslerem stało się jasne, że przejęć w autobiznesie będzie coraz więcej. Już teraz Ford ma duże szanse na przejęcie japońskiego Mitsubishi.
— Przyszłość należy do bardzo dużych koncernów o różnorodnej ofercie i pozycji na wielu rynkach świata — mówił Jim Donaldson, prezes Ford Europe.
W ostatnich latach samochody terenowe Forda oraz jego pick-upy robiły zawrotną karierę na całym świecie. Drugą przyczyną nadzwyczajnych zysków jest redukcja kosztów, przeprowadzana przez Szkota Alexa Trotmana, stojącego na czele firmy od 1993 r.
Mali nie mają szans
Ford od dawna marzy, by zdetronizować General Motors na pozycji światowego producenta samochodów nr 1. Oferta Forda jest bardzo podobna do tej, jaką przedstawia jego największy konkurent. Co więcej, gdy GM przejmował niemieckiego Opla, Ford otworzył produkcję samochodów w Niemczech. Obecne przejęcie Volvo nasuwa porównanie z zakupem przed kilku laty Saaba przez GM.
W przeciwieństwie do wielkich koncernów, małym producentom wiedzie się coraz gorzej. Volvo wypuszcza rocznie 400 tys. samochodów — dziesiątą część tego co Volkswagen. Szwedzi kontrolują zaledwie 1 proc. światowego rynku. Podczas gdy Volvo pobiło w ubiegłym roku nowy rekord sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, w Azji jego wyniki pogorszyły się aż o 47 proc.
Akcje FIATA poszły w dół
Volvo od dawna było postrzegane, jako smaczny kąsek do przejęcia. Szwedzka firma prowadziła negocjacje z FIATEM, Volkswagenem i Fordem. Porażka Włochów, którzy chcieli przejąć całą szwedzką firmę, była dla wszystkich zaskoczeniem. Wczoraj na otwarciu giełdy w Milanie notowania akcji FIATA spadły aż o 10 proc. Tymczasem w Sztokholmie akcje Volvo poszły o 4 proc. w górę.
W Polsce zadowoleni
Mikael Foxeniers, prezes Volvo Auto Polska, odmawiał wczoraj komentarzy o transakcji. Ale dyrektorzy w Ford Poland nie ukrywali zadowolenia z fuzji.
— Volvo stanowi doskonałe uzupełnienie istniejących już marek Forda i jest znane z dbałości o bezpieczeństwo i ochronę środowiska — powiedział Robert Ciećko, dyrektor Ford Poland.
Volvo dołączy do grupy marek, którą współtworzą Aston Martin, Jaguar, Lincoln, Mazda i Mercury.