Fotowoltaika metodą na prąd

Dzięki instalacjom pozwalającym na pobieranie energii ze słońca firmy mogą sporo zaoszczędzić. Na razie jednak nie są tego świadome

Z raportu Polskich Sieci Elektroenergetycznych dotyczącego prognoz zapotrzebowania na energię w latach 2016-35 wynika, że w najbliższych latach nasz kraj może mieć pod tym względem duży problem.

MAŁE, ALE ROŚNIE: Wzrost mocy zainstalowanej w fotowoltaice o 2,4 MW to wielki skok, bo to branża, która dopiero się u nas rodzi. Przykładowo, lepiej rozwiniętej mocy wiatrowej mamy już w Polsce na 3,7 tys. MW. [FOT. BLOOMBERG]
Zobacz więcej

MAŁE, ALE ROŚNIE: Wzrost mocy zainstalowanej w fotowoltaice o 2,4 MW to wielki skok, bo to branża, która dopiero się u nas rodzi. Przykładowo, lepiej rozwiniętej mocy wiatrowej mamy już w Polsce na 3,7 tys. MW. [FOT. BLOOMBERG]

— Od 2023 r. w naszym systemie energetycznym będzie brakować ok. 1000 MW, a w 2035 r. — nawet 13 tys. MW. Co więcej, z raportu ENTSO-E, organizacji zrzeszającej europejskich operatorów sieci przesyłowych energii elektrycznej, wynika, że w najbliższe lato Polska może być jedynym krajem w Europie, który ponownie będzie borykać się z problemami z dostawami energii — mówi Jacek Łukaszewski, prezes Schneider Electric Polska. Ekspert wyjaśnia, że sytuacja związana jest z wyłączeniem starych i niedostatecznie szybkim oddaniem do użytku nowych bloków energetycznych w elektrowniach.

— Nawet jeśli uda się wyrównać zapotrzebowanie, to konsumpcja energii i tak będzie rosła, więc po 2035 r. znów może się okazać, że będziemy potrzebować więcej energii — dodaje Jacek Łukaszewski.

W przestrzeni publicznej

Skutki niedoborów mogą okazać się dotkliwe, zwłaszcza dla miast i ich mieszkańców. — Wyobraźmy sobie sytuację, że w czasie gorącego lata przestaje działać klimatyzacja, a pracujemy w biurowcu, w którym za wymianę powietrza odpowiada wentylacja. Wówczas robi się duszno, zmniejsza się komfort i bezpieczeństwo pracy. W przypadku komunikacji miejskiej zasilanej energią elektryczną jest podobnie. Zagrożone zaczynają być podstawowe usługi, które na rzecz mieszkańców świadczy miasto. Problem ten w znacznej mierze mogą zniwelować nowoczesne technologie energetyczne i rozwój energetyki odnawialnej — twierdzi Jacek Łukaszewski.

W takich sytuacjach pomagają np. instalacje i systemy fotowoltaiczne. — Nasza firma ma już rozwiązania, które umożliwiają swobodną integrację z OZE. Na przykład panele słoneczne można instalować na budynkach, a zwłaszcza dużych obiektach biurowych, gdzie w połączeniu z magazynami energii i sterowaniem za pomocą systemu BMS będą stanowić zabezpieczenie działania obiektów, jak również zmniejszać zużycie energii z tradycyjnej sieci — zapewnia Jacek Łukaszewski. Przytaczane przez niego szacunki wskazują, że w Polsce ze źródeł słonecznych potrzebujemy produkcji 2000 MW energii. Prezes Schneider Electric Polska uważa, że będzie to możliwe, jeśli deweloperzy zwrócą uwagę na tego typu technologie, planując inwestycje. — Z informacji otrzymywanych od naszych klientów wynika, że najemcy cenią sobie posiadanie biura w ekologicznych i zielonych budynkach — dodaje Jacek Łukaszewski.

Odnawialne źródła energii

Szybki rozwój, jaki nastąpił w obszarze fotowoltaiki w ostatnich latach, wymusił spadek cen instalacji. Stały się one bardziej dostępne dla klientów, zarówno indywidualnych, jak i biznesowych. Przykład: wg danych Forum Analiz Energetycznych koszty takich systemów w Niemczech spadły o 70 proc. w ciągu ośmiu lat (między rokiem 2006 a 2014).

— Dla przedsiębiorstw produkcyjnych czy dużych obiektów biurowych fotowoltaika może stać istotnym elementem bezpieczeństwa energetycznego i czynnikiem obniżenia kosztów. Dzisiejsze technologie pozwalają tak integrować źródła energii, że baterie solarne można wykorzystywać w czasie, który jest dla przedsiębiorstwa najbardziej odpowiedni. Rozwój magazynów energii może być dodatkowym bodźcem do skorzystania z energii słonecznej.

Wyprodukowana przez panele energia będzie mogła być zmagazynowana i wykorzystana, kiedy będzie potrzebna. To oczywiście przyszłość, ale myślę, że niedaleka — przewiduje Jacek Łukaszewski.

Panele dla przedsiębiorcy

Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom opartym na wykorzystaniu instalacji OZE firmy mogą uzyskać lepszą efektywność energetyczną, a tym samym kosztową. Umożliwi to również lepsze zabezpieczenie się przed ewentualnymi problemami z dostawą energii.

— Na razie jednak wśród krajowych przedsiębiorców brakuje wiedzy i świadomości, jeśli chodzi o opłacalność instalowania paneli fotowoltaicznych, które jednocześnie stanowią technologię najbardziej dostępną dla większości firm produkcyjnych lub usługowych. Krajowy rynek potrzebuje edukacji, tym bardziej że dopiero od niedawna obszar związany z odnawialnymi źródłami energii został prawnie unormowany. Ostatnią nowelizację ustawy o OZE Sejm przyjął w lipcu 2016 r. Utworzyła ona niszę, w której firmy wykorzystujące mikroinstalacje o mocy do 40 kW do produkcji energii na potrzeby własne mogą dodatkowo sprzedawać nadwyżki do sieci — wyjaśnia Andrzej Curkowski, specjalista z Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Jego zdaniem, w aktualnych warunkach prawnych stosowanie technologii fotowoltaicznych może być korzystne zwłaszcza dla firm z sektora przetwórstwa spożywczego, przechowalnictwa, marketów, centrów handlowych, a także dla większych gospodarstw rolnych oszczędzających dzięki nim na zakupie droższej energii sieciowej. Dotychczas tylko większe firmy sięgały po takie rozwiązanie — ze względów ekologicznych, wizerunkowych oraz z powodów związanych z wymogami certyfikacyjnymi. Opłacalność kosztowa nie stanowiła do tej pory podstawowego argumentu, ale zmienia się to wraz ze wzrostem kosztów energii — zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw, korzystających w szczególności z najdroższych taryf grupy „C”.

Duży potencjał solarny

Aby instalacja fotowoltaiczna była rzeczywiście opłacalna, musi być skrojona pod konkretne przedsiębiorstwo. Powinna odpowiadać jego faktycznym potrzebom energetycznym. Jej rodzaj i wielkość należy dobrać opierając się na rzetelnych i wnikliwych analizach.

— Obliczając potencjał solarny firmy trzeba wziąć pod uwagę jego realne zapotrzebowanie na energię. Warto przeliczyć, ile zużywamy energii, i stworzyć profil jej wykorzystania. Określamy tryb pracy firmy i sprawdzamy, czy pokrywa się on z dostępnością danego źródła energii odnawialnej, w tym przypadku poziomem nasłonecznienia o określonych porach dnia. Być może należy dodatkowo zmodyfikować technologię albo zastosować magazyn energii, choć to akurat zwiększy koszty — zaznacza Andrzej Curkowski.

Jego zdaniem, w wyliczeniach warto również wziąć pod uwagę tzw. moc zamówioną, czyli zadeklarowany przez firmę szczytowy pobór energii elektrycznej. Dodatkowe źródło energii, np. solarnej, pomoże zoptymalizować koszty. Należy również dobrze oszacować współczynnik autokonsumpcji. A kiedy można oczekiwać zwrotu z inwestycji w instalację fotowoltaiczną? Zdaniem eksperta, satysfakcjonujący dla przedsiębiorcy powinien być okres do 10 lat, nawet jeśli zakup i montaż paneli sfinansował wyłącznie z własnych pieniędzy. Pula dostępnych na rynku dotacji na ten cel powoli się wyczerpuje. Dostępne są natomiast kredyty.

— Z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć, że cena energii dla firm będzie z czasem jeszcze bardziej wzrastać. Dlatego zwiększać będzie się znaczenie OZE, a to dodatkowo spowoduje spadek kosztu instalacji solarnych — twierdzi Andrzej Curkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Fotowoltaika metodą na prąd