France Telecom daje 25 zł za akcję TP SA

Mariusz Zielke, Dawid Tokarz
25-07-2001, 00:00

France Telecom daje 25 zł za akcję TP SA

Konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding jest gotowe zapłacić 25 zł za akcję TP SA w ramach opcji nabycia dodatkowych 10 proc. kapitału operatora. Tymczasem na rynku aż huczy, że doprowadzony do ostateczności resort może wprowadzić do TP SA drugiego inwestora branżowego.

Resort skarbu chce sprzedać 10 proc. akcji TP SA jego partnerowi France Telecom, a dalsze co najmniej 14 proc. w ofercie publicznej. Jednak akcje Telekomunikacji kosztują teraz na giełdzie nieco ponad 16 zł, co praktycznie wyklucza przeprowadzenie oferty publicznej w ustalonym terminie. Z kolei FT, który wraz z Kulczyk Holding kupił w październiku 2000 r. 35 proc. TP SA, nie chce skorzystać z opcji kupna kolejnych 10 proc. w cenie 38 zł za akcję. Termin realizacji tej opcji upływa 31 lipca.

— Jesteśmy gotowi zaoferować 25 zł za akcję — deklaruje przedstawicieli konsorcjum.

Zdaniem analityków, nie jest to zła cena. Ale sprzedaż po 38 zł dałaby budżetowi 5,3 mld zł, natomiast po 25 zł — już tylko 3,5 mld zł. Stąd podobno w ministerstwie powstał nowy pomysł.

— Jeżeli FT nie zechce nabyć przysługującego mu pakietu, MSP może wprowadzić do TP SA drugiego inwestora — mówi osoba zbliżona do transakcji.

Szpilka na Francuzów

Gdyby MSP zdecydowało się rzeczywiście na takie rozwiązanie, pierwszym zainteresowanym mógłby być Deutsche Telekom. Po przegranej z Vivendi walce o kontrolę nad aktywami telekomunikacyjnymi Elektrimu, Niemcy mogą szukać innej drogi ekspansji. Mogą liczyć na przychylność MSP, bo po ostatnich konfliktach o sprzedaż akcji i dywidendę z TP SA, Francuzi nie są postrzegani jako łatwy partner.

— Nie znamy szczegółów umowy prywatyzacyjnej TP SA. Jeśli jednak Francuzi zrezygnują ze swojej opcji, MSP będzie prawdopodobnie mogło zaoferować swój pakiet komuś innemu. Jeśli nabywcą okazałby się DT, to sytuacja będzie konfliktowa i wszystko zakończy się w sądzie arbitrażowym — sugeruje jeden z analityków, który zwraca uwagę na trwający od kilku lat konflikt między FT i DT.

— Skoro inwestor strategiczny został już wybrany, to należy kontynuować przyjętą linię i porozumieć się z FT. Rozsądny jest kompromis — cena 25 czy 27 zł za akcję nie jest zła. Gdyby zdecydowano się na wprowadzenie drugiego inwestora, to straciłaby na tym sama spółka — uważa kolejny analityk.

Nie można też wykluczyć, że informacja o tzw. trzeciej opcji, czyli możliwości sprzedaży akcji TP SA należących do MSP drugiemu inwestorowi branżowemu, jest jedynie „kontrolowanym przeciekiem” mającym zdyscyplinować Francuzów. Pewne jest natomiast, że informacja bardzo szybko rozeszła się po rynku i dotarła też do TP SA.

— Trudno uwierzyć w taki scenariusz, bo oznaczałby on dla spółki wyłącznie kłopoty. Niczego nie można jednak wykluczyć, tym bardziej biorąc pod uwagę obecną sytuację budżetu — twierdzi przedstawiciel TP SA.

Posłowie w ataku

Tymczasem pozycji MSP w negocjacjach z FT na pewno nie poprawił wniosek grupy posłów złożony wczoraj u marszałka Sejmu. Chodzi o projekt „o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz o zmianie ustawy prawo telekomunikacyjne”. Ta inicjatywa ma umożliwić prezesom UOKiK oraz URT podział TP SA, oczywiście po wcześniejszym uznaniu jej za podmiot dominujący.

— MSP powinno w końcu zdecydować, co chce nam sprzedać — denerwuje się jeden z przedstawicieli konsorcjum FT i KH.

Jego zdaniem, termin zgłoszenia tej inicjatywy nie jest przypadkowy i nie wierzy w czyste intencje pomysłodawców projektu zmian w dwóch ustawach.

Wśród 29 sygnatariuszy nowelizacji ogromną większość stanowią posłowie Unii Wolności. W gronie wnioskodawców znaleźli się też przedstawiciele SLD (m.in. kandydat na przyszłego ministra skarbu Wiesław Kaczmarek), AWSP (m.in. Ryszard Wawryniewicz) i posłowie niezależni.

Zdaniem Andrzeja Piotrowskiego, eksperta z Centrum im. Adama Smitha, który współpracował merytorycznie przy projekcie rewolucyjnej ustawy, projekt nie będzie mógł być rozpatrzony w obecnej kadencji Sejmu. Innego zdania jest Radosław Gawlik, jeden z posłów-wnioskodawców.

— Moim zdaniem, jest to możliwe. Presja na rzeczywistą liberalizację rynku telekomunikacyjnego jest wśród posłów ogromna — zapewnia Radosław Gawlik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke, Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / France Telecom daje 25 zł za akcję TP SA