Cięcia ratingów i szybujące rentowności obligacji – to w ocenie Johna Mauldina najbardziej realny scenariusz dla Francji na kilkanaście najbliższych miesięcy. Wszystko dlatego, że kraj nie podchodzi poważnie do zadania ograniczenia deficytu budżetowego, jakie przed nim stoi.
- Francja to nowa Grecja. Inwestorzy mogą to sobie uświadomić już w drugiej połowie tego roku – przestrzegał John Mauldin w wywiadzie opublikowanym na łamach kanadyjskiego dziennika The Globe and Mail.
Jak przewiduje, najpóźniej w ciągu dwóch lat dojdzie do obniżenia ocen wiarygodności kraju przez agencje ratingowe, co ostanie odebrane przez Francuzów jako zamach na ich kraj. Towarzysyzł będzie temu skok rentowności papierów rządowych nawet o 2 punkty proc.
"Francja będzie nową Grecją"
opublikowano: 2013-02-06 15:44
Przed końcem przyszłego roku kraj znad Loary popadnie w poważne kłopoty, przestrzega zarządzający funduszy inwestycyjnych John Mauldin.