Francja pokonała banki

Choć przewidywanie wyników piłkarskich meczów bywa porównywane z wróżeniem z fusów, nie stronią od niego poważne instytucje finansowe, zaprzęgając do rywalizacji sztaby analityków.

Choć przewidywanie wyników piłkarskich meczów bywa porównywane z wróżeniem z fusów, nie stronią od niego poważne instytucje finansowe, zaprzęgając do rywalizacji sztaby analityków. Goldman Sachs, Commerzbank, Danske Bank i UBS chętnie typowały przed pierwszym gwizdkiem, korzystając z medialnego szumu wokół piłkarskiego święta. Wszystkie przestrzeliły. Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs przed mundialem opublikował 45-stronicowy raport. Autorzy zastosowali data mining, uczenie maszynowe i ekonometrię. Po wykorzystaniu 200 tys. modeli statystycznych i przeprowadzeniu miliona symulacji stwierdzili, że wygra Brazylia. „Canarinhos” odpadli jednak w ćwierćfinale, po przegranej 1:2 z Belgią, a kibice zapamiętali głównie przewracającego się Neymara. Trzeba jednak Goldmanowi oddać, że w rankingu drużyn z największym prawdopodobieństwem zdobycia pucharu na drugim miejscu umieścili Francuzów. Dalej były Niemcy i Portugalia, czyli znowu pudła. Cztery lata wcześniej bank również typował Brazylijczyków, którzy polegli 1:7 w meczu półfinałowym z Niemcami, późniejszymi triumfatorami.

Jeśli porównać przedmundialowe typowanie do strzelania karnego, to piłka kopnięta przez bank Goldman Sachs musnęła ręce bramkarza. Strzał w trybuny oddały natomiast Commerzbank i UBS. Oba banki najwiecej szans na wygraną w turnieju dawały Niemcom. W przypadku Commerzbanku na kolejnych pozycjach były Brazylia, Hiszpania, Argentyna i Francja. Szwajcarski bank UBS gorzej od Niemców widział możliwości Brazylii i Hiszpanii, później była Anglia i Francja. Kompletnie zlekceważył Chorwację, wyżej oceniając szanse m.in. Senegalu, Nigerii, Iranu i Polski, co przed mundialem trochę połechtało nasze narodowe ego. Danske Bank największą szansę na wygraną dawał natomiast Brazylii, mniejszą Argentynie, Niemcom, Hiszpanii i Francji. Tutaj Polska również była lepiej oceniana niż finalista — Chorwacja.

Modele analityków znów więc przegrały z piłką nożną, choć może lepiej powiedzieć, że to futbol znowu wygrał, pokazując się w pełnej krasie swojej nieprzewidywalności. Przecież o to, czy Niemcy wygrają, czy odpadną w pół— lub ćwierćfinale, można było się spierać. Nikt jednak się nie spodziewał, że zajmą ostatnie miejsce w grupie.

38 mln USD Taką nagrodę dostała zwycięska reprezentacja…

135 tys. USD …a tyle wart jest ważący 6,1 kg puchar Mistrzostw Świata, wykonany z 18-karatowego złota. W ręce Francuzów trafi jednak tylko pozłacana replika — oryginał należy do FIFA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Francja pokonała banki