Francuski parasol nad Danone

Mira Wszelaka
opublikowano: 2005-08-31 00:00

Francja, podobnie jak Warszawa, chce stworzyć listę firm i sektorów strategicznych dla państwa, powołując się na dyrektywę o przejęciach.

Francois Loos, minister ds. przemysłu Francji, ujawnił dziennikowi „Les Echo”, że rząd zamierza przygotować listę sektorów, w których poważnie ograniczy możliwość przejęcia kluczowych dla państwa firm przez obcych akcjonariuszy. Zapowiedzi ministra są reakcją na coraz głośniejsze plotki o przejęciu przez zagranicznych inwestorów firmy Eramet, producenta niklu, i grupy Danone, europejskiego potentata w produkcji żywności, którym interesował się amerykański koncern PepsiCo. Chętnych do korzystania z ochronnego parasola może być jednak więcej.

— Będziemy powoływać się na nową unijną dyrektywę o fuzjach i przejęciach, która m.in. pozwala firmom na wykorzystanie instrumentów blokujących przejęcie, które obowiązują w kraju akcjonariuszy — tłumaczy Francois Loos.

Zgodnie z francuską retoryką, którą prezentuje minister, „działania rządu wzmocnią konkurencyjność i niezależność rodzimych firm, dostarczając im taką samą broń, jaką posługują się ich zagraniczni partnerzy”.

Komisja Europejska (KE) spokojnie komentuje plany Paryża, wierząc, że nie będą one sprzeczne z unijnym prawem. Faktem jest jednak, że obecny kształt dyrektywy, przeforsowany przez Niemcy (ochrona Volkswagena i BASF), jest solą w oku KE. Tak zwany zgniły kompromis zaakceptowano bowiem w 2003 r. po 14 latach batalii. Kraje członkowskie otrzymały czas na harmonizację przepisów do maja 2006 r., Niezadowolona KE została jednak upoważniona do przeglądu legislacji w 2008 r.

Także w Polsce zarówno obecny rząd, jak i przyszli koalicjanci — PO i PiS — forsują stworzenie listy sektorów i spółek, w których ze względu na ich strategiczny charakter państwo zachowa kontrolę.

Możesz zainteresować się również: