W ubiegłym miesiącu aktywa funduszy emerytalnych skurczyły się o połowę i wynoszą 154 mld zł. To efekt przeniesienia części dłużnej portfeli do ZUS. Portfele OFE stały się podobne do portfeli funduszy akcyjnych, a gra toczy się teraz o wysoką stawkę, bo do końcalipca przyszli emeryci muszą zdecydować, gdzie chcą oszczędzać na starość — w OFE czy ZUS. Te pierwsze wobec zakazu reklamy muszą więc zadbać o wyniki. W lutym było nieźle: średnia stopa zwrotu wyniosła 5,2 proc., a najlepszy w stawce — Nordea OFE — zarobił 5,6 proc. Nawet jednak prymusowi nie udało się pokonać WIG, który zwyżkował o 5,9 proc. Wciąż największym OFE z aktywami przekraczającymi 37 mld zł pozostaje ING, a tuż za nim plasuje się Aviva (34,3 mld zł). Najmniejszymi portfelami (nieco ponad 2 mld zł) zarządzają Warta i Pekao. W lutym ZUS przetransferował do OFE ponad 1 mld zł.
0,7
pkt proc. Tyle w lutym wyniosła różnica między stopą zwrotu najlepszego a najgorszego OFE.