Fundusze znów dały zarobić

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 04-10-2012, 00:00

Ranking PB: We wrześniu najlepszy fundusz powiększył portfele o 12,2 proc. Najgorszy stracił 13,7 proc.

Trwa dobra passa zarządzających i klientów TFI. We wrześniu ponad 80 proc. funduszy wypracowało dodatnią stopę zwrotu. Wszystko dzięki deklaracjom Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Fedu o gotowości do dalszego pompowania pieniędzy w słabnące gospodarki. Zarobić można było w każdej z funduszowych kategorii. Zwyżki na giełdach windowały wyniki produktów akcyjnych, w cenie nadal były też obligacje. Indeks obligacji skarbowych IROS wzrósł we wrześniu o 0,8 proc. WIG zyskał 5,2 proc., a mWIG40 i sWIG80 odpowiednio 5,0 proc. i 5,8 proc. Na globalnym rynku dobrze radziły sobie giełdy azjatyckie: SENSEX 30 poszybował o 8 proc., a chiński HSI-Hong Kong o 7 proc.

Nieruchomościowe zyski

We wrześniu najwięcej powodów do zadowolenia mieli klienci Superfund Goldfuture wycenianego w dolarach, bo to ten fundusz przyniósł najwyższą nominalną stopę zwrotu w wysokości 12,2 proc.

W czołówce znalazły się także produkty inwestujące na zagranicznych rynkach nieruchomości. Dobrej koniunkturze sprzyjały historycznie niskie wyceny bliskie dołkom z lat 2008/2009, a także działania Fedu, czyli zapowiedź utrzymania niskich stóp do 2015 r. oraz skup obligacji zabezpieczonych hipoteką. Zdaniem Joanny Ałasy, analityka akcji w ING TFI, zainteresowanie inwestorów rynkiem nieruchomości będzie rosnąć, ponieważ niskie stopy procentowe powinny w końcu przełożyć się na wzrost wycen nieruchomości komercyjnych.

— Nieruchomości te postrzegane są przez inwestorów jako dobre zabezpieczenie przed inflacją, ponieważ wzrost wskaźnika cen przekłada się zazwyczaj na wzrost czynszów. W najbliższym czasie zwyżek spodziewałabym się jednak szczególnie w przypadku deweloperów komercyjnych, gdyż na rynku mieszkaniowym nadal mamy do czynienia ze znaczną nadpodażą. Ponadto rosnące bezrobocie oraz pogarszająca się kondycja polskiej gospodarki będzie jednym z czynników hamujących popyt na mieszkania — tłumaczy Joanna Ałasa.

W tej grupie funduszy najwięcej, bo aż 11,5 proc., podrożała jednostka uczestnictwa BPH Nieruchomości Europy Wschodzącej, wyrażona w euro. Ten sam fundusz wyceniany w polskiej walucie zarobił 8,2 proc. Jego portfel jest jednak mały (7,6 mln zł) w porównaniu z konkurencyjnym ING Środkowoeuropejskim Budownictwa i Nieruchomości, który zarządza aktywami o wartości ponad 100 mln zł. Fundusz zarobił we wrześniu 8,1 proc. i zasłużył na tytuł bohatera miesiąca (czytaj obok). Na szczycie tabeli znalazły się także produkty lokujące aktywa na giełdach azjatyckich (bez Japonii).

Liderem okazał się ING Nowej Azji, który zarobił 6,8 proc. — Przez obawy o dalsze spowolnienie w globalnym handlu w portfelu niedoważone były cykliczne gospodarki nastawione na eksport, takie jak Korea Południowa, Tajwan, Chiny. Przeważony był natomiast region Azji Południowo-Wschodniej, jak Singapur i Makau. Jednymi z najlepszych inwestycji były akcje Lenovo Group — mówi Paweł Cymcyk z ING TFI.

Zwyżki nad Wisłą

W zeszłym miesiącu powody do zadowolenia mieli też inwestujący na warszawskiej giełdzie. Zwyżki głównych indeksów średnio o ponad 5 proc. zaowocowały dobrymi wynikami funduszy akcyjnych. Najlepiej wypadły produkty z grupy „misiów”, bo średnio powiększyły portfele o 4,1 proc. (czytaj obok). W tym czasie fundusze akcji polskich uniwersalnych zyskały 3,8 proc.

Zdecydowanym liderem w grupie okazał się Ipopema Agresywny, kierowany przez Jerzego Kasprzaka. Były zarządzający Allianz TFI po objęciu sterów w Ipopemie na powtórkę dawnych sukcesów długo musiał czekać. We wrześniu jego nowy „podopieczny” pobił benchmark i znacznie zdystansował rywali wynikiem 6,5 proc.

— We wrześniu wyróżniły się tak nielubiane i krytykowane przez inwestorów sektory, jak budownictwo i deweloperzy. Kluczem do sukcesu Ipopemy Agresywnej była odwaga i podjęcie ryzyka na rzecz klientów właśnie w tych dwóch sektorach. Pomogło również większe zaangażowanie w sektorze olejowym i medialnym. Wskutek wyrównanego zachowania indeksów sam poziom alokacji taktycznej był tylko dodatkowym czynnikiem pomagającym osiągnąć satysfakcjonującą stopę zwrotu — tłumaczy Jerzy Kasprzak, zarządzający funduszami Ipopema TFI.

Tuż za Ipopemą, z wynikiem 5,7 proc., uplasował się AXA Akcji Big Players, zarządzany przez Adama Drozdowskiego. Na drugim biegunie znalazł się natomiast Idea Akcji ze stratą 3,1 proc.

Trzy podejścia, trzy porażki. Od 10 miesięcy agencja rolna nie ma szefa. Do czterech razy sztuka?

Wśród najpopularniejszych od dłuższego czasu funduszy obligacji najlepiej wypadł Novo Papierów Dłużnych (1,1 proc.) oraz Opera Avista.pl i UniObligacje Aktywny, które zarobiły po 1,0 proc. Najgorzej spisał się Idea Obligacji, który stracił 4,4 proc. We wrześniu stratę poniosły także dwa fundusze, gotówkowe. Najwięcej, bo aż o 13,7 proc. zanurkowała wartość jednostki Idea Premium. Skok Gotówkowy stracił 0,3 proc.

Joanna Ałasa, analityk akcji:

W sytuacji niepewności wyznajemy zasadę „cash is king” i dlatego stawialiśmy na spółki o dobrej pozycji gotówkowej, w których nie było ryzyka większych problemów płynnościowych. W portfelu przeważały walory z sektora nieruchomości komercyjnych, gdzie generowane przepływy pieniężne były znacząco lepsze od średniej. W sektorze mieszkaniowym skupiliśmy się na kilku wybranych spółkach, które są w stanie utrzymać sprzedaż na dobrych poziomach, jednocześnie nie będąc zmuszone do znaczącej obniżki cen. W sektorze budowlanym postawiliśmy na spółki z jak najmniejszym zakontraktowaniem w drogi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu