Fuzja bardziej realna

PJ
opublikowano: 2006-03-20 00:00

Ten rząd zdecyduje się raczej na fuzję Lotosu z Orlenem niż szukanie dla niego inwestora — twierdzą specjaliści.

Wojciech Gudaszewski, doradca inwestycyjny ING Investment Management

Dalsza prywatyzacja Lotosu i Orlenu zostałaby dobrze przyjęta przez rynek. Zwiększyłaby wycenę giełdową spółek. Wiązałoby się to ze zmniejszeniem ich podatności na politykę. Szczególnie korzystne mogłoby się okazać pozyskanie inwestora dla Lotosu. Znacznie wzmocniłoby to jego pozycję rynkową. Biorąc pod uwagę stosunek rządu do prywatyzacji, sądzę jednak, że szansa na ten scenariusz jest mała. Wierzę raczej w połączenie firm.

Rafał Salwa, niezależny analityk

Bardziej wierzę w fuzję obu spółek niż w oddzielną ich prywatyzację. Jednym z powodów są nieudane próby znalezienia dla nich inwestora branżowego, zwłaszcza dla Lotosu. Sądzę, że fuzja nastąpi w 2007 r., najpóźniej w 2008. Po powstaniu silnego koncernu narodowego będzie można powrócić do poszukiwań inwestora. Wtedy będzie mniejszy problem ze znalezieniem partnerów branżowych.

Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliwowego

Dalsza prywatyzacja Lotosu i Orlenu (ale nie przez fuzję) jest bardzo wskazana. Dokończenie jej w PKN umożliwiłoby jego odpolitycznienie. Zbyt duże wpływy państwa stwarzają tam różne sytuacje patologiczne. Lotos z kolei jest zbyt mały, by sam działać na rynku. Dlatego przydałby mu się inwestor branżowy. Sądzę jednak, że realizacja któregokolwiek ze scenariuszy prywatyzacyjnych przez ten rząd jest mało prawdopodobna.

Możesz zainteresować się również: