Gambit wychodzi z azbestu

Agnieszka Berger
opublikowano: 1998-12-14 00:00

Gambit wychodzi z azbestu

Zarządca Gambitu — producenta materiałów uszczelniających — ma nadzieję, że firmę uda się sprywatyzować do końca przyszłego roku.

Przedsiębiorstwo zostanie sprywatyzowane poprzez wniesienie jego majątku do spółki. Gambit z Lubawki (woj. jeleniogórskie) produkuje płyty uszczelniające i szczeliwa m.in. dla przemysłu chemicznego, motoryzacyjnego i ciepłownictwa. Głównymi bezpośrednimi odbiorcami jego produktów są Huta Katowice i elektrownia Turoszów.

Aktywny lub pasywny

— Osłabło nieco tempo wstępnych negocjacji z amerykańskim inwestorem aktywnym. Mam jednak nadzieję, że kryją się za tym wyłącznie problemy organizacyjne — mówi Kazimierz Partyka, zarządca Gambitu.

Jeśli przedsiębiorstwu nie uda się porozumienie z aktywnym inwestorem zagranicznym, firma zamierza szukać kapitału w kraju. Wtedy w rachubę będzie wchodził wyłącznie inwestor pasywny.

— W ostateczności bierzemy także pod uwagę utworzenie spółki pracowniczej. Nie jest to jednak rozwiązanie wymarzone. Znam wiele przypadków, gdy z chciejstwa załogi nie wynikło nic dobrego — uważa Kazimierz Partyka.

Kłopoty z azbestem

Do niedawna podstawowym surowcem wykorzystywanym przez Gambit był azbest. Po wprowadzeniu zakazu jego stosowania przedsiębiorstwo używa zamienników. Nadal jednak 10 proc. wyrobów firmy zawiera rakotwórczą substancję.

Minister gospodarki dopuszcza bowiem pewne wyjątki.

Wiele zakładów wykorzystuje przyzwolenie ministra jako furtkę pozwalającą obniżyć koszty. Nadal sprowadza się do Polski produkty z azbestu, który jest znacznie tańszy od zamienników.

— W efekcie mamy kłopoty ze sprzedażą naszych droższych, ale nieszkodliwych wyrobów — tłumaczy Kazimierz Partyka.