Gangster pogrążył biznesmena

Jarosław Królak
opublikowano: 2011-11-04 00:00

Przestępca oskarżył Krzysztofa Stańkę o produkcję amfetaminy na wielką skalę. Choć nie znaleziono ani miligrama, przedsiębiorca siedział w areszcie ponad dwa lata

W najbliższą niedzielę o godz. 19.30 w Telewizji Polsat następny odcinek programu „Państwo w państwie”, powstającego we współpracy z „Pulsem Biznesu”. Przedstawimy kolejny skrajny przykład nadużywania prawa przez prokuratorów prowadzących śledztwa przeciwko przedsiębiorcom. Krzysztof Stańko, właściciel ośrodka wczasowego Kormoran w Turawie (Opolskie), został pomówiony o produkcję amfetaminy przez gangstera o pseudonimie „Gruby”. Rocznie miał wytwarzać pół tony narkotyku i przemycać go do Niemiec. Prokurator zaufał donosowi „skruszonego” przestępcy i umożliwił mu uzyskanie statusu świadka koronnego. Krzysztof Stańko trafił do aresztu śledczego na ponad 2 lata. Jedynym dowodem jego rzekomej winy są zeznania „Grubego”. Roman Pietrzak, prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, ciągle wierzy bandycie, mimo że sąd skazał go na 7 lat więzienia za wymuszanie haraczy od rodzin kilkunastu osób aresztowanych na skutek jego oskarżeń. A „Gruby” drwi z wymiaru sprawiedliwości. Torpeduje proces sądowy, nie stawiając się na rozprawy.

Prokurator głodny sukcesu

W 2003 r. katowiccy śledczy byli na tropie gangu „Cygana”, dokonującego szeregu przestępstw gospodarczych. Jednym z jego członków był Maciej B., zwany w półświatku „Grubym”. Aby uniknąć procesu i skazania, zabiegał o status świadka koronnego. Żeby go uzyskać, musiał jednak opowiedzieć prokuratorom także o innych przestępstwach, w których brał udział, a o których śledczy nie mieli pojęcia. Oskarżył właściciela ośrodka wypoczynkowego Kormoran w Turawie o produkcję amfetaminy. — Robiłem właśnie kolację, a żona brała prysznic. Nagle huk. Oknami i drzwiami wpadli antyterroryści z CBŚ. Prawie nagą żonę wyciągnęli z łazienki, a 13-letniej córce przystawili lufę pistoletu do głowy. Horror — opowiada Krzysztof Stańko. „Gruby” opowiedział w prokuraturze, że Stańko w Kormoranie urządził jedną z największych w kraju wytwórni amfetaminy. Nie było tłumaczeń, zapewnień o niewinności. Przedsiębiorca wylądował w areszcie. Jako szefów turawskiego biznesu narkotykowego gangster wskazał trzech braci Tyrałów, biznesmenów z Olesna, zajmujących się m.in. importem sprzętu ogrodniczego i prowadzących stację paliw. Bracia trafili za kratki na ponad rok. Łącznie zamknięto kilkanaście osób. Śledztwo objęło kilkadziesiąt. Prokurator Roman Pietrzak oskarżył Krzysztofa Stańkę i braci Tyrałów o wyprodukowanie 5 kg amfetaminy. — Skoro miałem wytwarzać 500 kg rocznie, to dlaczego zostałem oskarżony tylko o 5 kg? Żadnej produkcji narkotyków nie było. To wszystko wyssane z palca. Nie wiem czemu — mówi właściciel Kormorana. W jego ośrodku niczego nie znaleziono. Technicy policyjni przetrząsnęli cały kompleks i pobrali mikropróbki. Nie stwierdzili nawet śladu narkotyku. Także pies szkolony w tropieniu substancji odurzających niczego nie wywąchał. To jednak nie miało znaczenia dla prokuratora Pietrzaka. — Prokurator poszedł na łatwiznę. Nie weryfikował nietrzymających się kupy zeznań przestępcy i nie zauważał dowodów na moją korzyść — żali się Krzysztof Stańko. „Gruby” był też wiarygodny dla sędziów. Tylko na podstawie jego słów aresztowali Stańkę oraz braci Tyrałów. Jednak ich profesjonalizm może budzić wątpliwości. Janusz Jaromir, przewodniczący Wydziału VI Karnego Odwoławczego w Sądzie Okręgowym w Katowicach, utrzymując decyzję niższej instancji o areszcie dla Krzysztofa Stańki, w uzasadnieniu dwukrotnie błędnie podaje nazwisko osoby, którą chce aresztować. Agata Menes, kierująca Wydziałem III Karnym Sądu Okręgowego w Opolu, przedłużając areszt Krzysztofowi Stańce, błędnie podaje miejsce jego urodzenia.

Biznes koronnego

Na statusie świadka koronnego „Gruby” postanowił dobrze zarobić. Rodzinom wielu aresztowanych obiecał za pieniądze zmianę zeznań. Żądał kwot od kilku do 20 tys. zł. W jednym przypadku przelicytował. Za 100 tys. dolarów żonom braci Tyrałów obiecał wolność mężów. Kobiety urządziły prowokację. O pomoc poprosiły znanego detektywa. „Gruby” wpadł na gorącym uczynku. Został skazany na siedem lat więzienia, wyszedł po pięciu. Prokurator Pietrzak nadal mu wierzy i nie pozbawia statusu świadka koronnego. Tylko na podstawie jego zeznań formułuje akt oskarżenia w sprawie rzekomej produkcji amfetaminy w Kormoranie. Nie chciał rozmawiać z reporterami Polsatu. Nam też nie udało się do niego dotrzeć. — Każda sprawa jest indywidualna i to, że ktoś został skazany w jednej sprawie, nie wyklucza, że jego zeznania w innym zakresie mogą być wiarygodne — przedstawia stanowisko katowickiej prokuratury apelacyjnej jej rzecznik Leszek Goławski. Grzegorz Wlazło, adwokat, społeczny rzecznik przedsiębiorców przy PKPP Lewiatan, dziwi się postępowaniu prokuratora. — Ja uznałbym zeznania gangstera za niewiarygodne, skoro już jako świadek koronny popełniał nowe przestępstwa — mówi Grzegorz Wlazło. Proces Stańki rozpoczął się dopiero w czerwcu 2010 r., po 7 latach od nalotu CBŚ. Do dziś nie ma wyroku, bo na rozprawy nie stawiał się „Gruby”, przedstawiając fikcyjne zwolnienia lekarskie. Sąd zarządził doprowadzenie go przez policję.

Państwo w państwie

Program tworzony przez redakcje Polsat News oraz „Pulsu Biznesu” jako jedyny w Polsce piętnuje przypadki nadużywania prawa oraz korupcji i nepotyzmu w relacjach państwo-przedsiębiorca. Scenariusz każdego z programów osnuty jest wokół szczególnie jaskrawego przypadku samowoli urzędniczej, której skutkiem jest bankructwo przedsiębiorstwa, przedsiębiorcy oraz utrata pracy przez pracowników. Dziennikarze ścigają takie przypadki, piętnują nieuczciwych urzędników i upominają się o sprawiedliwość. Ideą przewodnią programu jest walka z powszechnym w klasie urzędniczej przekonaniem, że wszyscy prowadzący działalność gospodarczą to potencjalni przestępcy

Harmonogram

W każdy piątek w „Pulsie Biznesu” – opis przypadku przedsiębiorcy pokrzywdzonego przez urzędników

W każdą niedzielę o 19.30 — start programu w głównym Polsacie, o godz. 20 – kontynuacja w Polsat News

W każdy poniedziałek — relacja z programu na stronie głównej pb.pl, stronie dedykowanej programowi pwp.pb.pl oraz w kanale wideo na stronie wideo.pb.pl.

W każdy wtorek — relacja z programu na łamach „Pulsu Biznesu” wraz z zapowiedzią tematu kolejnego programu.